Logo
Aktualności

Rosja. Zmarł Nikołaj Kolada

2.03.2026, 12:24 Wersja do druku

W nocy 2 marca zmarł w Jekaterynburgu rosyjski aktor, reżyser i dramatopisarz Nikołaj Kolada - poinformowała w poniedziałek PAP tłumaczka literatury rosyjskiej Agnieszka Lubomira Piotrowska. Założyciel Teatru Kolada miał 69 lat.

fot. mat. teatru

Według rosyjskich mediów, na krótko przed śmiercią 25 lutego Nikołaj Kolada trafił do szpitala na oddział intensywnej terapii i został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Założyciel Teatru Kolada miał podejrzenie obustronnego zapalenia płuc, a jego stan określono jako ciężki.

Jak informuje Agencja Dramatu i Teatru (ADiT), najbardziej znany współczesny dramaturg rosyjski - urodził się 4 grudnia 1957 r. we wsi Priesnogorkowka (Kazachstan) w rodzinie pracowników sowchozu. W latach 1973-74 uczył się w szkole teatralnej w Swierdłowsku (ob. Jekaterynburg). Później został przyjęty w skład zespołu Swierdłowskiego Akademickiego Teatru Dramatycznego. Grał m.in. w „Dniach Turbinów” Bułhakowa, „Płodach edukacji” Tołstoja, „Ożenku Balzaminowa” Ostrowskiego, „Zapiskach Wariata” według Gogola i innych sztukach.

W latach 1978-80 służył w wojskach łączności, po czym powrócił do teatru. Kiedy w roku 1983 odszedł stamtąd, został przyjęty do moskiewskiego Instytutu Literackiego im. Gorkiego, gdzie studiował zaocznie, pracując równocześnie w Pałacu Kultury przy fabryce domów. Kolada został przyjęty na wydział prozy, debiutował opowiadaniami drukowanymi w prasie swierdłowskiej, prawdziwym jednak sukcesem okazała się jego twórczość dramatyczna.

„W 1986 r. napisał pierwszą sztukę »Gramy w fanty«. Odniósł sukces w Moskwie i Petersburgu. Napisana w 1989 r. »Proca« zyskała popularność nie tylko w Europie, ale i w Stanach Zjednoczonych, otwierając Koladzie drogę do sławy” - czytamy w Encyklopedii Teatru Polskiego (ETP).

Jak podaje ETP, Kolada napisał dotychczas ponad osiemdziesiąt sztuk. Najważniejsze z nich to: „Gramy w fanty” (1986), „Statek głupców” (1986), „Złodziej” (1989), „Proca” (1989), „Gąska” (1989), „Chlupot białych mew” (1989), „Merylin Mongoł” (1989), „Martwa królewna” (1990), „Canotier” (1992), „Ameryka podarowała Rosji statek” (1992), „Słomkowy kapelusz” (1992), „Polonez Ogińskiego” (1993), „Pojedziemy w kraj daleki” (1995), „Dwumian Newtona” (1995), „Teatr” (1996), „Kurza ślepota” (1996), „Geometra” (1997), „Odejdź-odejdź” (1998), „Głupców ustawia się według wzrostu” (1998), „Grupa entuzjastów” (1999), „Tutenchamon” (2000) „Celestyna” (2001), „Amigo” (2002), „Ptak Feniks” (2003) i „Stara zajęczyca” (2006).

W 1994 r. pisarz zorganizował festiwal „Kolada - plays”, w którym wzięło udział 18 teatrów z Rosji i zagranicy. W latach 1992-93 był stypendystą Akademii „Schloss Solitude” w Stuttgarcie i występował jako aktor w Deutsches Schauspielhaus w Hamburgu. Reżyserował także swoje sztuki w teatrach innych niemieckich miast.

Jak informuje ETP, we wrześniu 2000 r., na zaproszenie uniwersytetu w Oksfordzie, wygłosił cykl wykładów o literaturze uralskiej.

„W każdym sezonie teatralnym przygotowuje w kierowanym przez siebie Centrum Dramaturgii Współczesnej przy Jekaterynburskim Teatrze Akademickim maratony teatralne, na których czytane są sztuki młodych dramaturgów. W lokalnej telewizji ma swój własny program »Czarna klasa«, jest także redaktorem naczelnym czasopisma »Ural«, promującego młode talenty literackie tego regionu Rosji. Należy do Związku Pisarzy Rosyjskich oraz Związku Działaczy Teatralnych Federacji Rosyjskiej” - czytamy w biogramie Kolady w ETP.

„Traktowany jako głos z głębi Rosji, bo Kolada mieszka i pracuje na Uralu, grany w Moskwie niezmiennie od kilkunastu lat – wyraża być może los przeciętnego Rosjanina, bo jego bohaterami są zwykli, zazwyczaj prości ludzie, okrutnie doświadczeni przez postsowieckie realia. Ci, którzy mieli być podmiotem społecznej i politycznej rewolucji, a stali się nie tyle jej przedmiotem, co zbędnym odpadem, bo ich ludzka kondycja bywa u Kolady poważnie zagrożona. Zdegradowani, często agresywni i autodestrukcyjni, topiący niemoc w alkoholu, pozostawieni przez wielkie imperium na pastwę losu” - napisała o jego dramaturgii Kalina Zalewska („Teatr” 2015 nr 2).

Jak oceniła, w jego dramatach jest jednak prawdziwy obraz rosyjskiej egzystencji, a w jego działalności – myśl o innych. „Po autorskim sukcesie postanowił pomóc młodym pisarzom, zakładając szkołę dramatu, nazywaną z czasem uralską, z której wywodzi się choćby Wasilij Sigariew, autor wstrząsającej »Plasteliny«” - przypomniała.

Jest laureatem licznych nagród i wyróżnień za twórczość pisarską i reżyserską, wśród nich nagrody czasopisma „Tieatralnaja żyzń” (1988) i nagrody Jekaterynburskiego Oddziału Związku Działaczy Teatralnych (1997). W 1999 r. otrzymał Międzynarodową Nagrodę im. Konstantego Stanisławskiego.

W roku 2003 odwiedził Polskę - na festiwalu „Saison russe” w Gdańsku zaprezentował „Klaustrofobię” Konstantina Kostienki, którą wyreżyserował i w której wystąpił jako aktor.

Jak przypomniano, zasługa wprowadzenia dramatów Kolady na nasze sceny przypada Teatrowi Polskiemu w Poznaniu, który wystawił „Martwą królewnę” w reż. Pawła Szkotaka. Premiera jej odbyła się 10 listopada 2001 r., a spektakl otrzymał kilka nagród na festiwalach krajowych. Prezentowano go z powodzeniem w kilkunastu miastach polskich, a także w słowackiej Nitrze. Ten sam teatr wystawił również polską prapremierę Gąska. Inne realizacje tej sztuki odbyły się w Białymstoku, Katowicach i Krakowie.

Jak przypomniano na Fb STUDIO teatrgalerii, W 2014 r. w warszawskim STUDIO odbył się festiwal poświęcony jego twórczości. Wydarzenie otworzyła premiera spektaklu „Rewizor” w jego reżyserii. Nikołaj Kolada przywiózł do STUDIO swoje najsłynniejsze przedstawienia, m.in. „Borysa Godunowa”, „Hamleta”, „Tramwaj zwany pożądaniem” oraz „Wiśniowy sad”.

Największą popularnością wśród polskich reżyserów cieszy się inna sztuka Kolady, „Merylin Mongoł”. Prezentowały ją kolejno teatry w Białymstoku, Łodzi, Krakowie, Opolu, Warszawie, Toruniu, Bydgoszczy i Jeleniej Górze. Powstały również w 2002 r. wersje telewizyjna w reż. Izabelli Cywińskiej oraz radiowa.

W Teatrze im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem wyreżyserował swoją adaptacię „Wiśniowego sadu” Antoniego Czechowa w tłumaczeniu Agnieszki Lubomiry Piotrowskiej. Premiera przedstawienia odbyła się 5 listopada 2021 r.

Jak zaznaczono na stronie teatru w Zakopanem, „Wiśniowy sad” Antoniego Czechowa w reż. rosyjskiego dramatopisarza i reżysera Nikołaja Kolady to spektakl o ludziach, jakich wielu w dzisiejszym życiu. „O tych, którzy boją się podejmować decyzje, którzy chowają się przed problemami, w nadziei, że wszystko samo się rozwiąże, o tych, którzy nie chcą walczyć, ale posłusznie przyjmują ciosy losu” - napisano.

„W spektaklu Kolady od dawna nie ma wiśniowego sadu, wszystko już sprzedano, wszystko zniszczono a zamiast białych kwiatów wiśni zostały tylko plastikowe kubeczki, ten plastik i te tworzywa sztuczne, które niszczą przyrodę, naszą piękną planetę” - podkreślono.

„A potem pojawia się nowy właściciel, okrutny, arogancki i zostaje posiadaczem wiśniowego sadu. Ale ten sad nie jest mu potrzebny, postanawia go wyciąć, pobudować letniska, zarabiać na nich. Jednak w finale spektaklu niczym huragan powala i niszczy wszystko, nie zostaje już nic i tylko jakiś owad, jakiś karaluch czy jaszczurka wypełza na ten świat, gdzie było nasze życie, gdzie był nasz wiśniowy sad, gdzie mieszkaliśmy i kochaliśmy, ale pozostawiliśmy po sobie spustoszenie” - czytamy w opisie spektaklu.

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne

Sprawdź także