Logo
Aktualności

Zdziwieni za późno. O „Zesłaniu, czyli anty-tragedii syberyjskiej”, premierze Teatru Ateneum, rozmawiają Skrzydelski z Morozem

6.05.2023, 08:11 Wersja do druku

Moroz: Przy okazji każdego nowego przedstawienia Mikołaja Grabowskiego wypada chyba zauważyć: najbardziej lubimy ten teatr, który dobrze znamy.

Skrzydelski: Bardzo przepraszam, ale po pierwsze, nie byłbym pewien, czy to w ogóle prawda w przypadku tejże jakże szlachetnej dziedziny sztuki, po drugie zaś, zastosuj, redaktorze, liczbę pojedynczą. Albowiem jak zawsze lub niemal zawsze jestem mniej tolerancyjny. Choć niekoniecznie chodzi o to, że nie cenię teatru Mikołaja Grabowskiego. Cenię. Ale jak długo mam jeszcze cenić, jeśli znam go już tak dobrze? I właśnie przez to zapewne mniej lubię. Inaczej powiem: Grabowski – niech będzie, lecz od czasu do czasu, i to raczej od dłuższego do dłuższego czasu.

Moroz: Jednak są tacy widzowie – a ich grupa zdaje się niemała – którzy w teatrze uwielbiają powracać do dawnych konwencji i podobnych wątków. A Grabowski dokładnie to zapewnia. Polskie wady od lat opisuje praktycznie tak samo. Nadto to wciąż te samy wady czy prawie te same. Jest w tym konsekwencja. No i własny styl. 

Całość rozmowy - w Magazynie e-teatru.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne

Sprawdź także