24.11.2014 Wersja do druku

Zarzynanie kultury na Dolnym Śląsku

Na listopad przyszłego roku przypada 250. rocznica istnienia publicznego teatru w Polsce. Groźba, że na Dolnym Śląsku jubileuszu nie doczeka kilka wybitnych scen, jest realna - pisze Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej.

Odchodzący zarząd województwa ogłosił projekt budżetu na przyszły rok. Teatr im. Szaniawskiego z Wałbrzycha i Filharmonia Sudecka z Jeleniej Góry mogą stracić nawet jedną trzecią dotacji - od 1,2 mln do 1,3 mln zł. Teatrowi Polskiemu we Wrocławiu, któremu już teraz brakowało 3 mln zł na działalność, zabrano dodatkowe 600 tys. zł, Opera Wrocławska straci 800 tys. zł. Teatr im. Modrzejewskiej w Legnicy ma dostać o 300 tys. zł mniej. Szefowie instytucji zapowiadają, że ograniczą program artystyczny albo zamkną placówki. Teatr w Wałbrzychu przetrwa do połowy roku, i to tylko pod warunkiem że nie będzie grać, Opera Wrocławska wystawi cztery razy mniej spektakli, repertuar ograniczy Teatr Polski. Menedżer przydałby się też w Urzędzie Marszałkowskim Sprawa jest o tyle skandaliczna, że władze ukrywały cięcia. Projekt budżetu pojawił się w portalu BIP urzędu marszałkowskiego w powyborczy poniedziałek 17 listopada, choć uchwała zar

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zarzynanie kultury na Dolnym Śląsku

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

24.11.2014

Wątki tematyczne