Inne aktualności
- Wrocław. Rozpoczęła się 15. edycja Bruno Schulz. Festiwalu 15.10.2026 10:22
-
Warszawa. 33. edycja Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej
15.10.2026 10:16
- Sosnowiec. Inteligentna satyra w wykonaniu mistrza. Wieczór z Andrzejem Poniedzielskim w Muzie 15.10.2026 09:51
- Kielce. Kolejny wyrok w sprawie Teatru Żeromskiego 15.10.2026 09:39
-
Warszawa. „Matki Chersonia” od piątku w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej
15.10.2026 09:16
- Wrocław. Przed premierą: Angelika Wójcik 15.10.2026 09:02
- Bytom. Zmarła Elbieta Lebik-Mickiewicz, wieloletnia tancerka, pedagog i choreograf Opery Śląskiej 15.10.2026 08:59
- Poznań. W planach nowa instytucja kultury. Ma działać także na obrzeżach miasta 15.10.2026 08:58
- Płock. „Zacząłem się dziać” – spektakl o rodzinie Themersonów w Muzeum Żydów Mazowieckich 15.10.2026 08:49
-
Kalisz. Startuje VIII Międzynarodowy Konkurs Wokalny „Viva Calisia”
15.10.2026 08:39
- Gdańsk. Czytanie performatywne „Badylary” Justyny Wicenty w reżyserii Duetu Lebioda 15.10.2026 08:25
- Internet. 48. Seminarium Historycznoteatralne 15.10.2026 08:24
- Berlin. Ewa Mikuła pierwszą międzynarodową autorką w programie ATT Atelier Deutsches Theater 14.10.2026 21:47
- Lublin. Premiera widowiska muzycznego „Pan Tadeusz” w CSK – 14 listopada 14.10.2026 16:39
Śmiech to zdrowie - tak głosi przecież stare porzekadło i trudno odmówić temu racji. Powinniśmy być wdzięczni wszystkim twórcom, którzy robią rzeczy śmiech wywołujące. Pomaga on przecież na rozmaite utrapienia i smutki życia codziennego. Pozwala rzeczy przygnębiające wyśmiać i uczynić bardziej znośnymi. A satyra obserwująca wszystko i wszystkich z dystansem, potrafi też w sposób zabawny, acz dosadny, dać prztyczka w nos. Satyrycy to więc grupa społecznie bardzo pożądana. Tak było, jest i będzie!
"Wczorajszym rankiem przybyła dziś do Poznania znana literatka krakowska, Magdalena Samozwaniec i zatrzymała się w hotelu «Continental»"* - tak swój artykuł pt. Najdowcipniejsza kobieta Polski opublikowany w "Nowym Kurierze" (nr 43/1935) i będący podsumowaniem spotkania z niezwykłą satyryczką, rozpoczął niejaki "J.Koł.". Wywiad odbył się w hotelu, do którego dziennikarz udał się jeszcze przed południem, z nadzieją na spotkanie artystki. Nie obyło się tutaj bez pewnych kłopotów, a mianowicie znalezienia szanownej rozmówczyni. W księdze gości brakowało osoby o nazwisku "Samozwaniec". Również panieńskie nazwisko, "Kossak", niewiele wniosło do sprawy. Dopiero telefon upartego reportera do IKSa, gdzie satyryczka miała wygłosić "swe odrzucone przez redakcję feljetony", wskazał trop poszukiwań pani Magdaleny primo voto "Staszewskiej", jak napisano w gazecie, chociaż gwoli ścisłości muszę wspomnieć, że poprawny zapis to "Starzewska". "W chwili, gdy pytam o panią Staszewską, pewna pani w kapeluszu z fantazyjnym pomponikiem oddaje portjerowi klucz". Jak można się domyślić, kobietą z tak charakterystycznym i nieco ekstrawaganckim nakryciem głowy była właśnie poszukiwana pisarka - "p. Madzia", jak nazwał ją poufale dziennikarz "Nowego Kuriera".