23.05.2016 Wersja do druku

Zapamiętamy krzyczące głośniki i cienie

XXVII Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej. Pisze Marta Odziomek w Gazecie Wyborczej - Katowice.

W niedzielę w Bielsku-Białej zakończył się 27. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej. Na następny trzeba czekać dwa lata. Grand Prix zdobył Teatro Gioco Vita z Włoch za przedstawienie "Rycerz nieistniejący", a nagrodę za najlepszy spektakl dla dzieci jury przyznało Charkowskiemu Akademickiemu Teatrowi Lalek im. Wiktora Afanasjewa za przedstawienie Jeż z mgły. Krzyczące głośniki niczym lalki Dokładnie 50 lat temu Jerzy Zitzman, dyrektor Teatru Lalek Banialuka zorganizował w mieście pierwsze spotkania artystów lalkarzy. I tak się to wszystko zaczęło. Obecnie przegląd ów to jedna z najstarszych cyklicznych imprez kulturalnych w Bielsku-Białej, odbywających się co dwa lata, w której chcą uczestniczyć teatry lalkowe i lalkarze z całego świata. Jego organizatorem do dziś jest bielski teatr lalek prowadzony z sukcesem przez Lucynę Kozień. Zakończona wczoraj edycja zapisze się w naszej pamięci jako interesująca przede wszystkim ze wzglę

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal teatrów lalek się skończył. Zapamiętamy krzyczące głośniki i cienie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice online

Autor:

Marta Odziomek

Data:

23.05.2016

Realizacje repertuarowe
Festiwale