13.04.2005 Wersja do druku

Wypłynąć na głębię

Na dzień przed pogrzebem Jana Pawła II, czytam w "Rzeczpospolitej" wypowiedź Krzysztofa Warlikowskiego: "Ja, reżyser teatralny, od tygodnia czuję się w naszym kraju jak człowiek zakazany. Zastanawiam się, czy zakaz kultury w związku ze śmiercią Jana Pawła II jest słuszny". Któryż to spektakl pana Warlikowskiego jest tak znakomity, że jego chwilowe niegranie przyniesie uszczerbek naszej kulturze? - oburza się Temida Stankiewicz-Podhorecka.

W pamiętną sobotę, 2 kwietnia, o godzinie 21.37 rozpędzony i hałaśliwy świat nagle zatrzymał się i zamilkł. Teatry, podobnie jak inne instytucje kulturalne, przerwały swoją działalność na znak żałoby, oddając w ten sposób hołd Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Czas oficjalnej żałoby już minął i teatry wróciły do pracy. Czy jednak odmienione? Twórczość dramatyczna i poetycka Karola Wojtyły - Ojca Świętego Jana Pawła II - jest wielkim wyzwaniem dla teatru. To trudne zadanie. Tym trudniejsze że ostatnimi laty teatr coraz bardziej pogrąża się w rozmaitych brutalistycznych i dewiacyjnych tematach prowadzących na manowce sztuki. Pogrąża się też w czymś, na co choruje współczesna cywilizacja, czyli w chorobie powierzchowności. Jednak nie ulega wątpliwości, że dziedzictwo, jakie nam pozostawił Ojciec Święty, pozwoli teatrowi zyskać głębię. Pod warunkiem wszakże, że zechce on "wypłynąć na głębię". W przeciwnym razie nigdy ni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wypłynąć na głębię

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik nr 86

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data:

13.04.2005

Tematy w toku