Logo
Aktualności

Wrocław. V Festiwal Teatru Na Faktach „Poziom Zero”. Czytania performatywne ocenione

22.06.2026, 11:35 Wersja do druku

W finale tegorocznej edycji konkursu, który odbył się podczas V Festiwalu Teatru na Faktach POZIOM ZERO, znalazło się 8 czytań performatywnych, które oceniało niezależne jury w składzie: Dorota Brauntsch, Bartosz Panek, Roman Pawłowski-Felberg, Alina Szeptycka i Wojtek Ziemilski.

fot. Tobiasz Papuczys

Jedynym kryterium konkursu na najciekawsze czytanie performatywne jest jego dokumentalność, ale rozumiana szeroko. Jako pole poszukiwań, w którym rzeczywistość spotyka się z formą teatralną, pozwalającą na uruchomienie nowego spojrzenia na otaczający nas świat.

W projekcie Teatr na Faktach prowadzonym przy Instytucie Grotowskiego chcemy pokazywać historie i zjawiska społeczne, które nie zawsze są obecne w mediach. Teatr oparty na faktach jest zakotwiczony w konkrecie, ale potrafi również operować metaforą, a intymna perspektywa danej osoby, finalnie zamienia się w doświadczenie zbiorowe. 

W finale tegorocznej edycji konkursu, który odbył się podczas V Festiwalu Teatru na Faktach POZIOM ZERO, znalazło się 8 czytań performatywnych, które oceniało niezależne jury w składzie: Dorota Brauntsch, Bartosz Panek, Roman Pawłowski-Felberg, Alina Szeptycka i Wojtek Ziemilski, wybrało zwycięskie osoby.· 

Nagroda Główna (możliwość realizacji spektaklu w w Instytucie Grotowskiego) za czytanie „.....obierania.....” trafiła do kolektywu *Kobiecy Zakład Pracy - Moniki Rak, Agnieszki Małgowskiej, Marty Lupy oraz Le Bielsk_x i  Klaudii Niemkiewicz 

To historia o dyskryminacji osób nieheteronormatywnych. O zmaganiach w dążeniu do zachowania własnej tożsamości i odzyskiwaniu swojego głosu. O łamaniu norm kulturowych i różnych sposobach na „obieranie ziemniaków”. O tym, że niewidzialność można przekuć w nie dającą się zatrzymać moc życiową.

Nagrodę Publiczności otrzymało czytanie Aliny Kostiukovej pt. „MWK”.

Realizacja: Alina Kostiukova, Rimma Tyshkevych, Lolita Zhuravlova, Szymon Adam Bandyk

Tekst dokumentalny zbudowany na podstawie wywiadów z dziewczynami z kobiecej organizacji partyzanckiej „Zła Mavka”, działającej na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. Ich działania to pozornie drobne, niewielkie akty oporu – symboliczne gesty, akcje informacyjne, codzienna niewidoczna praca wykonywana w ciągłym ryzyku dekonspiracji. 

Nagroda Radia Wrocław Kultura nagrodziło Olka Młyńskiego za czytanie „Dać się porwać” w reż. Grzegorza Grecasa.

Realizacja: Bartosz Kułagowski, Piotr Misztela, Mateusz Zilbert, Anastazja Kowalska

Czytanie opowiada historię uprowadzenia samolotu, który 30 kwietnia 1982 roku wyleciał z Wrocławia i, zamiast wylądować w Warszawie, dotarł na lotnisko Tempelhof w Berlinie Zachodnim. Udało się dzięki temu, że na pokładzie samolotu większość osób była porywaczami i ich bliskimi, a także ludźmi, którzy dowiedzieli się, że warto kupić bilety na ten właśnie lot, jeśli chce się uciec na Zachód. 

Wyróżnienie Pełnomocniczki Prezydenta Wrocławia ds. Równego Traktowania Aliny Szeptyckiej otrzymało czytanie „Ruda wiewiórka”, które przygotowały Chasia Kornieva, Uliana Shargaeva i Victoria Yegorova.

Realizacja: Katya Egorova, Ana Mackieiwcz, Michał Wolny

Podczas ucieczki z Białorusi przez zieloną granicę dwie młode dziewczyny – lekarki, skazane na lata prac przymusowych – trafiają w ręce przemytnika, którego towarzystwo okazuje się nie mniej niebezpieczne niż opresyjny system, przed którym próbują się uratować. Ta historia kobiecej przyjaźni bada solidarność pod presją autorytaryzmu oraz kruchość odzyskanej wolności. Wolności, która ma swoją cenę: zamiast z reżimem musimy teraz zmagać się z odczłowieczoną biurokracją, narastającą ksenofobią i własną depresją.

Reszta finałowych czytań konkursowych:

„Głos kobiet” – Sandra Staletowicz, Iwona Woźniak, Barbara Opalska, Czesław Gałużny, Aleksandra Marzyńska

W czytaniu wystąpiły kobiety-matki, które opowiedziały o punktach zwrotnych swojego macierzyństwa, nierozerwalnie złączonego z niepełnosprawnością dzieci. Nie była to jednak wyłącznie opowieść
o niemocy, skrajnym wyczerpaniu i utracie siebie – był też wkurw, dystans i moc, która dopiero nabiera rozpędu. Niewykluczone, że razem rozwalą kiedyś system. Albo przynajmniej NFZ.

„Enen. Nie pozwól mi obrócić się w piasek i odlecieć” – Marzena Sadocha, Anna Kulińska-Kieca

Performans został poświęcony tysiącom osób pochowanym w Polsce jako NN (Nomen Nescio,nie znam imienia). Punktem wyjścia stała się autobiograficzna opowieść o zgłoszeniu zaginięcia ojca. Miejscem akcji były  jednocześnie małe dolnośląskie miasteczko i stolica Francji. To historia
o tęsknocie i strachu dziecka. O miłości ojca na odległość. I w końcu o śmierci.

„To jest bowiem ciało moje”– Marika Kowalska, Jadwiga Klata, Zofia Zełep-Kraskowska, Dawid Tas

To monodram z pogranicza teatru tańca, teatru fizycznego i performansu słowa. Punktem wyjścia była historia kobiety, która doświadczyła dwóch aborcji: jednej przeprowadzonej w podziemiu aborcyjnym, drugiej – farmakologicznej oraz podjęła świadomą decyzję o nieposiadaniu dzieci. W centrum opowieści znajduje się ciało: kobieta, która wraca do zapisanych w nim napięć i doświadczeń. Bada relację między ruchem i językiem ciała w kryzysie, mówi o sile, lęku i lekkości: to, w jaki sposób ciało może opowiadać historię oraz jak słowa wpływają na sposób, w jaki ciało jest postrzegane, oceniane
i kontrolowane. Warstwa choreograficzna, budowana z intencją osiągnięcia chirurgicznej precyzji, bada napięcia mięśniowe, nawiązuje do obrazów Pauli Rego, opiera się na powtarzalności gestów oraz zmienności dynamiki: od czujności po chaotyczność.

„Książe Niezłomny. Rekonstrukcja”– Lukas Wojcicki, Agnieszka Błońska, Edmund Krempiński, Sos Osowsx

W czytaniu performatywnym stworzonym we współpracy osób trans, niebinarnych i cis, kolektyw przygląda się archiwalnemu spektaklowi Jerzego Grotowskiego „Książę Niezłomny” z 1965 roku
z perspektywy transgresji cielesnej i wiszącego w powietrzu konfliktu zbrojnego. Sprawdzają, czy „akt całkowity” – żądanie absolutnego, bolesnego odsłonięcia się przed reżyserem-mistrzem – to wciąż sztuka, czy psychiczna i fizyczna opresja. Czy rygor teatru laboratorium różni się czymkolwiek od wojskowego drylu i biopolitycznej tresury? Kto w relacji z instytucją – armią, teatrem, państwem – ma prawo decydować o granicach eksploatacji i niszczenia ludzkiego ciała? I wreszcie, co popycha osoby transpłciowe do walki o prawo do wstąpienia w szeregi armii w obliczu realnego zagrożenia wojną? Czy gotowość do oddania życia za ojczyznę, która systemowo odmawia ci pełnej podmiotowości, to ostateczny akt wolności, czy najwyższy tryumf państwowej machiny?

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także