Logo
Aktualności

Wrocław. Trzy krótkie sztuki o miłości. Ostaszewska, Chyra, Woronowicz w Teatrze Po Kolei na Dworcu Głównym

25.08.2026, 09:21 Wersja do druku
Świetny pomysł, trzy poruszające sztuki, znakomite wykonanie i wyjątkowe miejsce – Sala Sesyjna Dworca Głównego. Do Wrocławia po raz trzeci przyjechał „pociąg do sztuki” z Teatrem PO KOLEI na pokładzie i gwiazdami. Na scenie: Maja Ostaszewska, Andrzej Chyra, Adam Woronowicz, Olga Sarzyńska, Justyna Szafran i Jacek Braciak. Publiczność była zachwycona. Już nie mogę się doczekać kolejnego „odjazdu”.

fot. mat. kulturalnywroclaw.pl

Dramaturg i reżyser Tomasz Man zaprezentował w sierpniu na Głównym we Wrocławiu trzy swoje – znakomite zresztą – sztuki: „Maszynistę”, „Historię pewnej miłości” i na koniec „Wyspę”. 

Po obejrzeniu całości okazało się, że wszystkie opowiadają o miłości po przejściach, choć każda inaczej.

Sceny z życia małżeńskiego na Głównym

Tomasz Man, podobnie jak Bergman czy Kieślowski, których wrażliwość bardzo mi w tych opowieściach pobrzmiewa, ma wyjątkowy dar. W niezwykle przenikliwy sposób potrafi spojrzeć na nas – współczesnych – i opowiedzieć o najbardziej palących problemach. Rodzinne dramaty, różnice pokoleniowe, depresja, przemijanie, patriarchat, wychowanie dzieci...

A przede wszystkim dojrzała miłość i sceny z życia małżeńskiego. Bez lukru i upiększania. Bo jak opowiada w spektaklu „Wyspa” mąż (grany przez Andrzeja Chyrę), kiedy spotkał swoją przyszłą żonę po raz pierwszy (Maja Ostaszewska), ta „wylała na jego serce wrzątek”, a właściwie zieloną herbatę. Taka właśnie jest w sztukach Mana miłość – bolesna, trudna, ale jednocześnie bardzo silna. 

Atmosfera gęstnieje, napięcie rośnie, emocje buzują, z czasem każde słowo uderza jak młot – w samo serce. Man z mistrzowską precyzją przeprowadza na swoich bohaterach i ich uczuciach wiwisekcję. Rozkłada na czynniki pierwsze. A my mamy wrażenie, jakby mówił o nas samych, naszych bliskich, rodzicach, znajomych...

Trzy krótkie sztuki o miłości po przejściach

W pierwszym „pociągu” sceny letniej Teatru PO KOLEI 13 sierpnia odjechał świetny „Maszynista” z Jackiem Braciakiem i Justyną Szafran. Druga była 20 sierpnia „Historia pewnej miłości” z Olgą Sarzyńską i Adamem Woronowiczem – poruszająca opowieść o depresji, która degraduje życie rodziny.

A na koniec znakomita „Wyspa” z Mają Ostaszewską i Andrzejem Chyrą w roli małżonków, którzy lądują na bezludnej wyspie i „grillują” się nawzajem, żeby sprawdzić, czy jeszcze coś do siebie czują. A może już zapomnieli, że w ogóle się kochali?

Połączenie słuchowiska i performansu z muzyką na żywo

Sztuki Teatru PO KOLEI to połączenie słuchowiska i performansu z muzyką na żywo, którą zaserwował na scenie Paweł Romańczuk z Małych Instrumentów, laureat naszego konkursu 30 Kreatywnych Wrocławia 2025. Muzyka jest tu dopowiedzeniem, działa na wyobraźnię, stopniuje napięcie. 

Niezwykła to była „podróż" z Teatrem PO KOLEI. Czekam na więcej. 

Współorganizatorami wydarzenia byli Wydział Kultury UMW, BWA Wrocław i PKP S.A.

Tytuł oryginalny

Trzy krótkie sztuki o miłości. Ostaszewska, Chyra, Woronowicz w Teatrze PO KOLEI na Dworcu Głównym

Źródło:

www.wroclaw.pl
Link do źródła

Autor:

Mariola Szczyrba

Data publikacji oryginału:

23.08.2026

Sprawdź także