EN
05.01.2022, 09:28 Wersja do druku

Wrocław. Premiera spektaklu "Wyszedł z domu. Tak zwana komedia" w WTW

Wrocławski Teatr Współczesny zaprasza 8 stycznia na Scenę na Strychu na premierę spektaklu "Wyszedł z domu. Tak zwana komedia" Tadeusza Różewicza. Reżyseruje Marek Fiedor.

fot. mat. teatru

W politycznym teatrze Różewicza doświadczenie społeczne jest przekładane na grunt podstawowych międzyludzkich relacji. Autor, przewrotnie, ale i dotkliwie, ukazuje, jak głęboko polityka wnika w życie człowieka, kształtuje jego tożsamość, świadomość i moralność – Marek Fiedor, reżyser

Premiera spektaklu Wyszedł z domu. Tak zwana komedia – 8 stycznia na Scenie na Strychu WTW.

Bohater sztuki, Henryk, pewnego dnia „wychodzi z domu”, upada na ulicy i traci pamięć. Kiedy dotknięty amnezją, zostaje przywieziony do domu jest całkowicie nieświadomy swej dotychczasowej egzystencji. Wszystko, co definiowało jego życie – pozycja społeczna czy relacje rodzinne – zostaje wymazane i unieważnione. Ewa, żona, podejmuje się zadania „odbudowania” jego tożsamości i przywrócenia do stanu sprzed wypadku. Następuje jednak nieoczekiwana komplikacja – utrata świadomości roli pełnionej w „podstawowej komórce społecznej”, jak i w całym systemie społeczno-politycznym, czyni Henryka szczęśliwym. Rozpoznaje on odrażające oblicze świata, w którym do tej pory funkcjonował i postanawia zerwać z przeszłością. Chce zacząć swoje życie jeszcze raz, od nowa.

Na tak radykalny gest nie może jednak przystać żona. Jest zazdrosna o szczęście męża. Wszelkimi sposobami stara się uświadomić Henrykowi, że jego dotychczasowa „tragiczna” sytuacja życiowa jest losem, od którego nie da się uciec. Zniknięcie męża zamyka jej bowiem drogę do praktykowania codziennych rytuałów, przez które wypełnia role żony, kochanki i matki – strażniczki domowego ogniska.

WROCŁAWSKI TEATR WSPÓŁCZESNY IM. MARII I EDMUNDA WIERCIŃSKICH

Tadeusz Różewicz

WYSZEDŁ Z DOMU. TAK ZWANA KOMEDIA

reżyseria: Marek Fiedor

premiera: 8 stycznia 2022

godz.19:00, Scena na Strychu WTW

następne spektakle: 9, 11, 12 stycznia 2022

***

Wyszedł z domu i wrócił

Marek Fiedor, reżyser, o spektaklu

Czy po „wyjściu z domu” Henryka i jego powrocie bohaterowie mają szansę na nowe życie, w oderwaniu od przyjętych wcześniej ról społecznych?

Marek Fiedor: Ewa, tracąc męża, traci wszystko, gdyż istnieje w świecie tylko poprzez narzucone jej społeczne role. Zostaje sama ze swoim starzejącym się, skazanym na rozkład ciałem, choć nadal wypełnią ją pragnienie zmysłowości. Jest zatem ofiarą jakby podwójną –


cierpi jako kobieta porzucona a zarazem jej tożsamość jest definiowana przez iluzoryczne wartości, w imię których podejmuje walkę o męża (i siebie).

„Odbudowa” Henryka jest metodyczna, jak zemsta – ma wrócić tam, „gdzie napaskudził”. Ewa pastwi się nad nim, przypominając upokarzające fakty z życia, wbija z powrotem do głowy normy mieszczańskiej moralności i kołtuńskie stereotypy, na których razem zbudowali szczęście rodzinnej wspólnoty. Do świadomości Henryka dociera, że nie jest możliwe odcięcie się od własnego życia, choćby rozpoznało się je jako bezcelowe i skłamane. Żadna oczyszczająca wolta nie wchodzi w grę. Dlatego uporczywie ćwicząc bełkotliwy referat na temat rodziny oraz odgrywając wobec dzieci rolę ojca, grzęźnie w magmie banałów, które „zwraca” – wymiotuje samym sobą. I choć tęsknota za skutecznym „wyjściem z domu” będzie w nim tkwić, wie, że raz ujawnionej ohydy własnego świata nie można zapomnieć. Jedyne co można zrobić, to rzygać nią i w niej trwać. Nawet z zabandażowaną głową.

Czy sztuka „Wyszedł z domu. Tak zwana komedia” to jedynie dramat rodzinny?

Marek Fiedor: Domem w sztuce Różewicza jest człowiek – „wyjść z domu” znaczy tyleż, co wyjść z siebie i zobaczyć własne życie z zewnątrz. Ale dom to także rodzina. Fundamentem politycznym i aksjologicznym społecznej formacji, którą reprezentuje Henryk, jest idea „rodziny” oraz cały szereg wartości i pojęć z nią związanych: tradycja, historia, obyczaj, więź pokoleniowa, etc. „Wyjście z domu” pozwala ujrzeć je takimi, jakimi są naprawdę – jako zlepek stereotypów i pustych haseł. I wreszcie domem może być również Polska – kraj pozbawionych kręgosłupa oportunistów, którzy cynicznie służąc władzy, stają się wyznawcami paranoicznej ideologii.

W politycznym teatrze Różewicza doświadczenie społeczne jest przekładane na grunt podstawowych międzyludzkich relacji. Autor, przewrotnie, ale i dotkliwie, ukazuje, jak głęboko polityka wnika w życie człowieka, kształtuje jego tożsamość, świadomość i moralność.

***

Plon fes_walu twórczości Tadeusza Różewicza

Premiera Wyszedł z domu. Tak zwana komedia na scenie WTW jest efektem ubiegłorocznego fesewalu wtw_Zawsze_Rózewicz, podczas którego zaprezentowaliśmy 5 performansów w oparciu o twórczość Tadeusza Różewicza.

Okazało się, że twórczość wybitnego dramaturga ma niesłabnąca siłę i budzi duże zainteresowanie widowni, dlatego też trzy z prezentowanych tytułów postanowiliśmy, już w formie spektakli, wprowadzić do naszego repertuaru. Wyszedł z domu. Tak zwana komedia jest pierwszym z nich. Na marzec przygotowaliśmy dwa kolejne W tłumaczeniu Wojtka Ziemilskiego i Był sobie dom, czyli Wyskubki Pawła Kamzy.

Źródło:

Materiał nadesłany