EN
03.03.2021, 12:52 Wersja do druku

Wrocław. Premiera spektaklu "Ojeja…" we Wrocławskim Teatrze Lalek

Premierę przedstawienia "Ojeja! albo o dziewczynce, która nie znała własnego imienia", zaplanował na sobotę Wrocławski Teatr Lalek. Autorski spektakl Marii Wojtyszko i Jakuba Krofty stawia pytania o to, co nazywamy sukcesem, a co porażką i czy jedyną drogą do szczęścia jest nieustanny rozwój.

fot. Natalia Kabanow / mat. teatru

"Ojeja! albo o dziewczynce, która nie znała własnego imienia" rozgrywa się w baśniowej scenerii, ale dotyka spraw bliskich wszystkim rodzicom i dzieciom.

Jak wyjaśniła Maria Wojtyszko, "Ojeja…" jest spektaklem o porażkach. "Bohaterka to dziewczynka, co samo w sobie jest sytuacją porażkową. W naszej kulturze dziewczynki i kobiety wciąż są tą +drugą płcią+ - aberracją, egzemplarzami w jakimś sensie +wybrakowanymi+. (…) Wiele wysiłku wkładamy więc w to, żeby udowadniać, że nie jesteśmy gorsze. Nasze życie jest wiecznym doskakiwaniem do poprzeczek, które zawiesił ktoś inny dla kogoś innego. Nieszczęście Ojei polega na tym, że ona naprawdę tej poprzeczki nie może dosięgnąć. A może właśnie to jest jej szczęście" – mówiła.

Bohaterami spektaklu są Wysił Paradygmat - uczony, który pracuje nad Wielką Teorią Wszystkiego i głęboko wierzy w to, że każdą rzecz na świecie da się ulepszyć oraz jego córka Ojeja, która jest tego żywym zaprzeczeniem. "Dziewczynka od lat bezskutecznie próbuje zdać do drugiej klasy. Ze zmartwienia serce Wysiła pęka. Dosłownie. Uczony omal nie umiera. Ojeja, rozumiejąc, że to ona jest przyczyną trosk ojca, postanawia opuścić dom i udać się po pomoc do Wielkiego Medyka Wszemistrza. Wysił wie, że córka może sobie bez niego nie poradzić, dołącza więc do niej i wspólnie wyruszają na wyprawę aż do samej stolicy w nadziei, że Wszemistrz uleczy dziewczynkę" – czytamy w opisie przedstawienia.

"Chciałam, żeby ta historia była przepojona sympatią do tego, co słabe, żeby wyrywała nas z myślowych przyzwyczajeń, które każą nam dzielić ludzi na głupich i mądrych, dobrych i złych. W świecie, który zrobił się ostatnio beznadziejnie czarno-biały, warto chyba opowiadać o półcieniach i marginesach" – tłumaczyła Wojtyszko.

Twórcy spektaklu, Maria Wojtyszko i Jakub Krofta, to duet artystyczny odpowiedzialny za nagradzane spektakle m.in. "Piekło – niebo" (m.in. Wrocławska Nagroda Teatralna 2017), "SAM, czyli przygotowanie do życia w rodzinie" (Najlepszy spektakl 20. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej) oraz "Kwiat paproci" w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie (jeden z dwunastu finalistów 25. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej).

Przedstawieniu towarzyszy seria filmów prezentujących twórców i dokumentujących proces powstawania spektaklu, które publikowane są w mediach społecznościowych i na stronie internetowej Wrocławskiego Teatru Lalek.

Premiera przedstawienia odbędzie się w sobotę na Dużej Scenie.

Źródło:

PAP