„Matei Brunul”, sceniczna adaptacja powieści rumuńskiego pisarza Luciana Dana Teodorovicia, to najnowsza produkcja Wrocławskiego Teatru Lalek oraz Instytutu im. Jerzego Grotowskiego. Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę na Scenie Kameralnej.
Fabuła wydanej w 2011 r. powieści Luciana Dana Teodorovicia osadzona jest w rumuńskich realiach okres stalinowskiego. Matei Brunul to twórca marionetek, który niesłusznie skazany trafia do obozu pracy. Torturowany, cierpi na amnezję. Po wyjściu na wolność Brunul podejmuje pracę w teatrze lalek.
Adaptacji powieści rumuńskiego pisarza podjął się Jerzy Bielunas, który też wraz z Aneta Głuch-Klucznik wyreżyserował spektakl powstały w koprodukcji Wrocławskiego Teatru Lalek oraz Instytutu im. Jerzego Grotowskiego. Na scenie wystąpią Sambor Dudziński, Aneta Głuch-Klucznik, Krzysztof Grębski, Sławomir Przepiórka, Piotr Starczak, Tomasz Szczygielski oraz Marek Tatko.
Spektakl jest przeznaczony dla widzów, którzy ukończyli 16 lat.
Twórcy przedstawienia zaakcentowali, że jest ono poświęcone pamięci zmarłego przed rokiem profesora Wiesława Hejny, wieloletniego dyrektora Wrocławskiego Teatru Lalek.
Premiera odbędzie się w sobotę na Scenie Kameralnej.(PAP)