Europejska Noc Literatury we Wrocławiu od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem. To swego rodzaju lokalne święto czytelnictwa i czytelników, których w stolicy Dolnego Śląska nie brakuje, a wręcz z roku na rok przybywa.
Wrocław na co dzień żyje literaturą, żyje książką, naprawdę czyta, a czytanie, książka i literatura są stałym elementem programów działań miejskich. Takich działań, które są realizowane poprzez nasze instytucje, poprzez różnego rodzaju projekty i to jest szeroki program działań związanych m.in. z festiwalami, nagrodami, wsparciem artystów, wsparciem wydawniczym i codzienną aktywnością naszych instytucji kultury.
Jarosław Perduta, dyrektor Wydziału Kultury UM Wrocławia
O tym, że Wrocławianie czytają dużo najlepiej świadczy fakt, że Miejska Biblioteka Publiczna ma już ponad 137 tys. zarejestrowanych czytelników (w ciągu dwóch lat zanotowano wzrost o 12%!), którzy w ubiegłym roku wypożyczyli łącznie blisko 2 miliony książek.
Swoją miłość do literatury mieszkańcy jasno zamanifestowali m.in. w kwietniu podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Książki i Praw Autorskich, gdy 796 osób pojawiło się na Placu Solnym, by wziąć udział we wspólnym czytaniu i ustanowieniu wrocławskiego rekordu liczby osób czytających w tym samym miejscu.
– Myślę, że z podobną frekwencją będziemy mieli do czynienia także w dniu Europejskiej Nocy Literatury. Oczywiście serdecznie zachęcam do tego, żeby w tym wydarzeniu uczestniczyć – dodał Jarosław Perduta.
Lubaszenko, Stankiewicz, Dybik i inni poczytają Wrocławianom
Tegoroczna Europejska Noc Literatury zagości na Borku – wyjątkowym osiedlu z ciekawą historią i niezwykłymi miejscami, w których odbędą się festiwalowe czytania z udziałem znanych aktorów.