04.05.2006 Wersja do druku

Wrocław. Dewiacje w Capitolu

Poseł LPR Janusz Dobrosz twierdzi, że za dyrekcji Wojciecha Kościelniaka w teatrze Capitol nie powstała wielka sztuka. Ale nie był w tym czasie na żadnym spektaklu. Z posłem Januszem Dobroszem i Konradem Imielą, kandydatem na dyrektora Capitolu, rozmawia Tomasz Wysocki z Gazety Wyborczej - Wrocław.

Od ministra kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierza Michała Ujazdowskiego Dobrosz domaga się interwencji i sugeruje zablokowanie nominacji Konrada Imieli, wskazanego przez miasto następcy Kościelniaka. Ale już wiadomo, że minister posła nie posłucha, bo wsparł kandydaturę znanego wrocławskiego aktora. Z interpelacji posła Dobrosza: Klasyczny repertuar operetkowy [w Teatrze Muzycznym Capitol - przyp. red.] wyparty został przez pseudoartystyczny stek wulgaryzmów i dziwactw, gloryfikacji narkotyków, erotyzmu i dewiacji, nazywanych eksperymentem (...). Wizja Teatru przedstawiana przez pana Konrada Imielę godzi w dobre miano instytucji kulturalnej będącej na utrzymaniu podatników, którzy chcą kultury polskiej, osadzonej w wartościach naszej cywilizacji. Następca Pana Kościelniaka "pomazany" przez władze Wrocławia doprowadzi do upadku tej prestiżowej jednostki i zniszczy tradycję wrocławskiej operetki. *** Rozmowa z posłem Januszem Dobroszem Miałem jak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dobrosz: Teatr Capitol gloryfikuje dewiacje. Imiela: Nie wiem, o co chodzi

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza na 103

Autor:

Tomasz Wysocki

Data:

04.05.2006

Wątki tematyczne