29.04.2006 Wersja do druku

Wrocław. Poseł Dobrosz krytykuje Capitol

W Teatrze Muzycznym gloryfikuje się narkotyki, erotyzm, dewiację nazywaną eksperymentem, stek wulgaryzmów i dziwactw. Wszystko to Capitol serwuje swoim widzom zamiast klasycznego repertuaru - takie zarzuty stawia dolnośląski poseł LPR Janusz Dobrosz.

Zaniepokojony "zawirowaniami na stanowisku dyrektora teatru, łamaniem praw pracowniczych i upadkiem jakości repertuaru", interweniował u ministra kultury. Wczoraj rano przesłał zaadresowaną do niego interpelację do mediów. Ale do popołudnia nie dotarła ona do ministerstwa! Mylimy się my, nie poseł Obywatelskie niepokoje poseł Dobrosz zawarł w dramatycznych pytaniach. O instytucję utrzymywaną z podatków wrocławian - "przedmiot wiecznych eksperymentów personalnych i kulturowych". O to, czy "pseudoartystyczny stek wulgaryzmów" powinien być prezentowany w publicznych instytucjach kultury. O wizję teatru przedstawianą przez Konrada Imielę (którego na stanowisku dyrektora chce prezydent Dutkiewicz), "godzącą w dobre miano instytucji będącej na utrzymaniu podatników, którzy chcą kultury polskiej, osadzonej w wartościach naszej cywilizacji". Czy LPR ma własnego kandydata na stanowisko dyrektora? - Nie chcemy się do tego mieszać - mówi Rafał Orszak, dy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kto się boi posła Dobrosza?

Źródło:

Materiał nadesłany

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska nr 99/27.04

Autor:

Małgorzata Matuszewska

Data:

29.04.2006

Wątki tematyczne