EN
20.12.2022, 11:32 Wersja do druku

Wrażliwość Isaury

„Niewolnica Isaura” w reż. Martyny Majewskiej w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu. Pisze  Julia Lizurek, członkini Komisji Artystycznej 29. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

fot. Tobiasz Papuczys / mat. teatru

„Ludzie, dlaczego wy znowu chcecie to oglądać? Jest to stare.” Jak stare? Na pewno nie starsze niż patriarchat. Ale z pewnością pamiętającego jego dobre czasy. Starsze od czwórki młodych aktorów – Mateusza Flisa, Mikołaja Krzeszowica, Ireneusza Mosio i Wojciecha Świeściaka, którzy w 130 minut spektaklu odegrają szesnaście odcinków pierwszej i najpopularniejszej brazylijskiej telenoweli emitowanej w polskiej telewizji w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Tym, którym obca jest historia białej, wykształconej i delegowanej na pańskie salony niewolnicy Isaury, którą próbuje zdobyć jej pan Leoncio – poznają ją. Jednak w pewnym skrócie, w towarzystwie krytyczno-komicznego komentarza. Ci, którzy trzydzieści pięć lat temu zatapiali się w tę „romantyczną” intrygę, będą prawdopodobnie musieli zrewidować swoje wspomnienia jej dotyczące...

Agnieszka Wolny-Hamkało i Martyna Majewska w swojej sztuce przyglądają się niepodważalnemu fenomenowi kultury popularnej schyłku PRL-u i sprawdzają żywotność utrwalonych w serialu wyobrażeń o relacjach damsko-męskich, o seksie oraz władzy. Punktem wyjścia jest interpretacja roli kobiety w oryginalnej wersji Niewolnicy Isaury jako przedmiotu rozgrywki mężczyzn. Twórczynie pytają na przykład o to czy walka mężczyzn o kobietę może być dla obu stron podniecająca? Czy kobiety chcą być zdobywane? Jak powinny zachowywać się, by wzbudzić pożądanie? Kto projektuje standardy zachowań? Co ma wspólnego kapitalizm i niewolnictwo? W teatralnej formie doktoranckiego seminarium na temat kulturowych uwarunkowań dziewictwa nieco kpią ze swojego myślenia, które napędza i kreuje świat przedstawienia.

W trakcie opowiadania i odgrywania kolejnych odcinków Wolny-Hamkało i Majewska dociekają jak, albo czy w ogóle, podejście do tych tematów się zmieniło. Czy współcześni mężczyźni potrafią traktować kobiety inaczej niż ich ojcowie i dziadkowie? Jedyna kobieta w aktorskim składzie – Agnieszka Cegielska – weryfikuje motywacje męskich postaci. Najpierw umiera niczym Ludwik XIV z filmu Alberta Serry, ciężko oddychając i charcząc do wiszącego nad nią mikrofonu. Odgrywane przez siebie postaci czyni odpychającymi, by chwilę później otwarcie protestować przeciwko takiej kreacji. Swoim parterom scenicznym próbuje pomóc wyjść poza schematy ich gry i widzenie postaci.

Dramaturgicznie sceny komiczne i ironicznie, parodiujące serialową narrację, przeplatają się z tymi, w których „banalni narratorzy”, jak nazywają ich autorki sztuki, rozmawiają ze sobą odsłaniając swoją wrażliwość i dylematy. Dla chłopaków ta „gra w Isaurę” to przede wszystkim dobra zabawa. Siedzą przy fajce wodnej, muzykują, umawiają się na to, kto kogo będzie odgrywał. Czasami wydaje się, jakby zapomnieli co ma dziać się dalej i wymyślali ciąg dalszy. Zadanie opowiedzenia historii Isaury i Leoncia traktują jednocześnie serio i z dystansem. Ich krytyczne rozważania wspierają archiwalne materiały wideo wyciągnięte z youtube'a, które wchodzą w relację z akcją sceniczną jako found footage, queerując fantazmatyczne przedstawienia kobiet. Ale i sam sposób gry, czyniący zachowania albo nieśmiałymi, albo bezczelnymi, odsłania ich opresyjność i nienaturalność, a uwypukla ludzką wrażliwość. Pokazuje, że bycie maczo nie jest cooltylko dla kobiet – ale już także dla mężczyzn, którzy zaczynają rozumieć narzuconą również im – społeczną rolę. W finale przedstawienia, tak jak w telenoweli, Leoncio idzie się zabić. Ale odegranie tej sceny urasta do rangi dylematu: między chęcią ocalenia i obronienia postaci a pragnieniem unicestwienia postawy, którą ona reprezentuje.

Twórcy apelują o przemianę patriarchatu, napędzanego męską żądzą i paternalizmem. Wychylająca się ze szczelin ironii i dystansu wrażliwość, która każe każdą przemoc i niegodziwość zagrać do końca, bez skrótów – jak w scenie gwałtu na Isaurze, stanowi największą siłę przedstawienia. Niewolnica Isaura przynosi nadzieję zmiany, której medium jest teatr jako narzędzie myślenia i autorefleksji.

Agnieszka Wolny-Hamkało, Martyna Majewska NIEWOLNICA ISAURA. Reżyseria: Martyna Majewska, scenografia i kostiumy: Krystian Szymczak, muzyka: Dawid Majewski, choreografia: Madlen house of Revlon, wideo: Konrad Śniady. Premiera w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu 28 października 2022.

Źródło:

Materiał własny

Autor:

Julia Lizurek

Wątki tematyczne