23.12.2013 Wersja do druku

Wojny kulturowej w teatrze ciąg dalszy

Nie minęły jeszcze echa afery w Krakowie, gdzie lokalni "patrioci" zaatakowali Narodowy Stary Teatr, oskarżając aktorów i dyrektora o hańbienie polskiej kultury, a już w dwóch kolejnych miastach doszło do ataków na teatry - pisze Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej.

Tym razem w ślad za protestami poszły konkretne sankcje polityczno-ekonomiczne. W miniony piątek w Poznaniu radni odebrali Teatrowi Ósmego Dnia 300 tys. zł z liczącej nieco ponad milion złotych dotacji, co grozi zamrożeniem działalności tej miejskiej instytucji. To kara za obraźliwy wpis na Facebooku dyrektorki Ewy Wójciak o papieżu Franciszku, ale też za lewicowy program sceny. Z kolei w Lublinie radni się nie zgodzili, by miasto dokładało 300 tys. zł rocznie do Wschodnioeuropejskiej Sieci Sztuk Performatywnych (EEPAP) - platformy współpracy artystów teatru i tańca ze Wschodu i Zachodu Europy, prowadzonej wspólnie przez Lublin i Instytut Adama Mickiewicza. Tu pretekstem był spektakl francuskiego choreografa Xaviera Le Roya "Low Pieces" [na zdjęciu], w którym tancerze występują nago, pokazany na festiwalu Konfrontacje Teatralne (EEPAP był partnerem festiwalu). Po tym, jak jeden z radnych PiS pokazał na sesji zdjęcia z nagimi pośladkami, rada zablokowa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wojny kulturowej w teatrze ciąg dalszy. Co się wydarzyło w Poznaniu i Lublinie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

23.12.2013

Wątki tematyczne