Dzięki Festiwalowi Trzech Kultur Włodawa stała się symbolem miasta, które potrafi wskrzesić i wykorzystać swą tradycję wielokulturowości. Ale festiwal jest zagrożony, bo brakuje pieniędzy.
We wrześniu Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie nie będzie. - Nie chcę niczego komentować, bo to rozbudza emocje - mówi Marek Bem, dyrektor Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, które we współpracy z wieloma instytucjami festiwal organizuje. - Nic nie jest jeszcze przesądzone - zastrzega Janusz Kloc, starosta włodawski. W powiecie i w mieście wszyscy przyznają, że festiwal stał się "marką" i nie może się nie odbywać. Przypomnijmy, że we wrześniu rok temu odbyła się jego dziesiąta edycja. Pierwszy festiwal zorganizowano w 1995 roku i był na swój sposób wydarzeniem pionierskim. Włodawa, i rzecz jasna Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, pokazali, jak można wykorzystać tradycję wielokulturowości, aby ukazać historyczny potencjał i kulturowy dorobek miasta terenu Pogranicza, a tym samym - i poprzez to - wypromować je. To także sposób oswojenia demonów przeszłości i traumy wojny, sięgnięcie do tradycji tolerancji, która