Nadzwyczajny koncert Warszawskiej Opery Kameralnej odbył się w czwartek w rzymskiej Bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Soliści, chór i orkiestra wykonali „Requiem" Wolfganga Amadeusza Mozarta.
Chórem i orkiestrą dyrygował Adam Banaszak. Wśród wykonawców byli: Aleksandra Olczyk (sopran), Joanna Motulewicz (mezzosopran), Adrian Domarecki (tenor), Artur Janda (bas/baryton).
- Ten koncert ma dla nas niezwykle ważny wymiar duchowy i artystyczny i to właśnie przed Wielkanocą. To jest też promocja polskiej kultury, która, czego nie zawsze wszyscy mają świadomość, jest na najwyższym światowym poziomie - powiedziała PAP dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej Alicja Węgorzewska-Whiskerd.
- Nasze „Requiem” brzmi inaczej. Płyta, którą nagraliśmy w zeszłym roku, została nominowana do Międzynarodowych Nagród Muzyki Klasycznej, jednych z najważniejszych na europejskim rynku muzycznym. Ta płyta miała też bardzo dobre recenzje. A nasze „Requiem” brzmi dokładnie tak, jak napisał i słyszał je Mozart, bo gramy na instrumentach historycznych - wyjaśniła dyrektor.
Jej zdaniem „to brzmienie jest ciepłe, przenikliwe i jest absolutnie wyjątkowe; jedyne w swoim rodzaju na skalę światową”.
Węgorzewska-Whiskerd podkreśliła też, że „soliści są z polskiej ekstraklasy”. - To Aleksandra Olczyk, która jako młoda śpiewaczka ma w swoim dorobku występ w Metropolitan Opera. Usłyszeliśmy wspaniałą mezzosopranistkę Joannę Motulewicz. Adrian Domarecki to młody tenor, a Artur Janda śpiewa u nas główne role i już pracuje na Zachodzie - powiedziała.
Rozmówczyni PAP zaznaczyła, że dyrygent młodego pokolenia Adam Banaszak właśnie wygrał konkurs na dyrektora Teatru Wielkiego w Poznaniu. - Cieszę się, że tej klasy soliści mogli wystąpić w tak niezwykłym miejscu, jak Bazylika Santa Maria Maggiore - zapewniła.
Węgorzewska-Whiskerd zapytana o to, czy akustyka tej świątyni sprostała temu zadaniu, zaznaczyła: - Tak, ja dzień wcześniej przechadzałam się po bazylice i sprawdzałam akustykę, która dla naszych instrumentów jest niezwykle ważna.
- Ważne jest to, że było ciepło, bo stare instrumenty bardzo łatwo się rozstrajają. Kiedy jest wilgoć i niska temperatura, one nie mogą wybrzmieć w pełni swojego artystycznego wyrazu. Dlatego tak ważne jest to, że ta świątynia jest ciepła - wyjaśniła Węgorzewska-Whiskerd.
Kilkuset uczestników koncertu, wśród nich przedstawicieli korpusu dyplomatycznego z całego świata, duchowieństwa i Polonii powitali archiprezbiter bazyliki kardynał Rolandas Makrickas i ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Adam Kwiatkowski.
Koncert został zorganizowany przez ambasadę RP przy Stolicy Apostolskiej i marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika.
W Bazylice Matki Bożej Większej pochowany jest papież Franciszek. W trakcie swego pontyfikatu odwiedził ją ponad 100 razy.
Z Rzymu Sylwia Wysocka