Logo
17.06.2011 Wersja do druku

Wiśnia - Marek Weiss ws. Janusza Wiśniewskiego

Wysmakowane obrazy i głębokie ludzkie przesłanie Wiśniewskiego, jego żarliwa wiara w szczególną misję człowieka i godne miejsce w boskiej ekonomii zbawienia przeniosą się do jakiegoś innego teatru, a radni wielkopolscy pozbędą się kłopotu z artystą niepokornym i innym od wszystkiego, co dzisiaj na scenach oglądamy. Który to już raz? Ilu wybitnych ludzi polegnie jeszcze w tym kraju, zanim nauczymy się dbać o nich za życia - pisze dyrektor Opery Bałtyckiej Marek Weiss w swoim blogu.

Nie, to na szczęście jeszcze nie będzie nekrolog. Wiśnia żyje i ma się znakomicie, jak na swój wiek. Jest w doskonałej formie artystycznej i do niedawna wydawało się, że najlepsze lata jego dyrektorowania i reżyserowania w Teatrze Nowym w Poznaniu są wciąż przed nami. Jak grom z jasnego nieba dotarła nagle wiadomość o jego odwołaniu ze stanowiska. W życiu dyrektora teatru w Polsce taka niespodzianka wliczona jest w koszty zawodowe, bo nie ma u nas terminowych kontraktów i Jego Wielebność Kodeks Pracy, który jak tępa stupaja rządzi wciąż życiem teatralnym, zezwala na odwołanie dyrektora z dnia na dzień. Przepisy stworzone dla fabryk gwoździ i młotków rządzą teatrem, tym najpiękniejszym ogrodem jaki zakwita co sezon w naszym nieurodzajnym kraju. Pogodziliśmy się z tym i od lat łudzimy despotę uległością starając się w labiryncie idiotycznych przepisów znaleźć ścieżki dla marzycieli i poetów, jacy stanowią o sile teatru polskiego i jego

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

www.operabaltycka.pl/

Autor:

Marek Weiss

Data:

17.06.2011