Logo
7.06.2011 Wersja do druku

Aktorzy ucierpieli najbardziej - krajobraz po Wiśniewskim

Odwołanie Janusza Wiśniewskiego z funkcji dyrektora Teatru Nowego to dla aktorów szansa na odzyskanie utraconej godności i szacunku dla samych siebie. Wyniszczony psychicznie zespół potrzebuje teraz czasu, by na powrót uwierzyć w to, że jest solą tego teatru, że bez nich ta scena nie istnieje - pisze Iwona Torbicka w Gazecie Wyborczej - Poznań.

O tym, że Teatr Nowy zasklepił się artystycznie, pisaliśmy wielokrotnie. W ostatnim czasie premiery funkcjonowały tylko w zapowiedziach. A i te się zmieniały. Z teatru dochodziły sprzeczne informacje. Próby się zaczynały, potem następowała długa przerwa Tak było np. z "Widmami w Breslau" wg Krajewskiego, które znów są w próbach (reżyseruje Janusz Wiśniewski). Pisaliśmy też o niejasnym artystycznie i finansowo projekcie afrykańskim, który koordynował syn dyrektora - Łukasz Wiśniewski - i o tym, że Nowy niebezpiecznie dryfuje w kierunku prywatnego teatru autorskiego, choć z definicji jest teatrem państwowym i repertuarowym. Najmniej pisaliśmy o samych aktorach Nowego, choć to im należy się chyba największa uwaga, bo najbardziej ucierpieli - i to nie tylko artystycznie. - Cieszyliśmy się, kiedy Wiśniewski został dyrektorem, bo widzieliśmy w nim człowieka, z którym tak dobrze nam się pracowało 30 lat temu - powtarzali aktorzy. I dodawali: Szy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Aktorzy ucierpieli najbardziej - krajobraz po Wiśniewskim

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Poznań online

Autor:

Iwona Torbicka

Data:

07.06.2011