22.05.2017 Wersja do druku

Wielka nadzieja i mały bunt

Nie widzicie wielkiej, wspaniałej nadziei na odnowienie wielkości waszej wspaniałej sceny, jaką stwarza wam konkursowe zwycięstwo Michała Gielety i Marka Mikosa? Chcecie dalej być aktorami bez ról, teatrem bez miejsca w gmachu kultury wielkiej, wysokiej? - pisze Elżbieta Morawiec w Gazecie Polskiej codziennie.

Przed krakowskim Narodowym Starym Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej odbyła się w sobotę manifestacja pod hasłem "To jeszcze nie koniec" w związku z zapowiadaną zmianą na stanowisku dyrektora. Kadencja obecnego, Jana Klaty, upływa z końcem sierpnia. Konkurs wygrał krytyk teatralny Marek Mikos. Dyrektorem artystycznym zostanie najbardziej znany za granicą polski reżyser teatralny, uczeń Franca Zefirellego, Michał Gieleta. Kiedy się pamięta, jak ja, protesty w obronie wolności słowa w latach 1967-1968 po zdjęciu przez komunistów "Dziadów" Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym i słyszy się o "buncie" zespołu w Starym Teatrze w Krakowie - ręce opadają. Nad Starym w dniu rozstrzygnięcia konkursu na dyrektora tej sceny zawisły żałobne flagi Konkurs wygrał Marek Mikos, dziennikarz, osoba mało rozpoznawalna, zgoda. Na pewno przyzwoity człowiek. Ale nie on będzie nowym budowniczym sceny. Będzie nim artysta w Polsce mało znany (realizacja opery "Maria" w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wielka nadzieja i mały bunt

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Polska codziennie nr 117

Autor:

Elżbieta Morawiec

Data:

22.05.2017

Tematy w toku