Logo
Aktualności

Wielka Brytania. Ruszyły festiwale edynburskie

10.08.2026, 08:28 Wersja do druku
Inne aktualności

Muzycy, performerzy, aktorzy, klauni, połykacze ognia i komicy opanowali w piątek Edynburg. W stolicy Szkocji rozpoczęły się słynne festiwale muzyczno-teatralne: prestiżowy Festiwal Międzynarodowy oraz mniej formalny Fringe, który wylewa się na ulice miasta.

Festiwal Międzynarodowy obfituje w tym roku w wydarzenia związane z artystami amerykańskimi. Ma to związek z 250. rocznicą niepodległości USA. Jazz, blues i gospel wymieszają się więc z brzmieniami orkiestry podczas prezentacji symfonii amerykańskiego trębacza Wyntona Marsalisa. Na scenie pojawi się ok. 200 muzyków.

W programie jest także monumentalna, pięciogodzinna inscenizacja „Aniołów w Ameryce” Tony'ego Kushnera, przygotowana przez bardzo często goszczący w Edynburgu Internationaal Theater Amsterdam. Ścieżkę dźwiękową stanowią utwory Davida Bowiego.

Edinburgh International Festival to jeden z najważniejszych festiwali sztuk performatywnych na świecie. Powstał dwa lata po II wojnie światowej, by łączyć na nowo narody i przywrócić Europejczykom poczucie wspólnoty. Nieprzypadkowo więc starannie wyselekcjonowany program stawia na wykonawców z całego świata.

Wagner Moura, znany z serialu „Narcos”, wystąpi w spektaklu znanej brazylijskiej reżyserki Christiane Jatahy, stanowiącym kontynuację „Wroga ludu” Ibsena. To przedstawienie interaktywne. Moura gra oskarżonego w sali sądowej, a ławą przysięgłych stają się członkowie publiczności, którzy każdego wieczoru decydują o losie bohatera. Belgijska kompania Olympique Dramatique zaprezentuje „Mewę” Czechowa we flamandzkim języku migowym, a Francuzi z grupy Bakelite przedstawią pastisz westernu. Po 20 latach do stolicy Szkocji wracają Filharmonicy Berlińscy, którzy wystąpią dwukrotnie, prezentując dzieła m.in. Czajkowskiego, Elgara i Beethovena.

Częścią festiwalu jest też wystawa poświęcona piętnu, jakie na świecie odcisnęło niewolnictwo. Ponad 4200 spektakli i występów w niemal 300 miejscach, artyści z 74 krajów – tak wyglądać będzie z kolei Fringe. To impreza charakteryzująca się większą swobodą. Wśród miejsc, w których wystąpią artyści, są teatry, puby, ale też sauna i meczet.

Serce Fringe jak zawsze bije na Królewskiej Mili, historycznej głównej ulicy starego Edynburga. Przez cały miesiąc wtopić się będzie można w kolorowy tłum. Na każdym kroku artyści wciskają przechodniom ulotki reklamujące ich występy. Mieszają się ze sobą dźwięki różnorodnej muzyki. Kilka kroków dzieli od siebie klauna, akrobatę, połykacza noży czy dudziarza w tradycyjnym szkockim stroju. Ben Norris, były profesjonalny biegacz, wygłaszać będzie godzinny monolog, ćwicząc na bieżni. „Drakula” Brama Stokera z punktu widzenia jednej z ofiar wampira – to propozycja francusko-norweskiej grupy Plexus Polaire, z kolei Australijka Hannah Reilly zastanawia się nad współczesnym feminizmem, wcielając się w akcentującą swą seksualność influencerkę i podcasterkę.

Wśród najgłośniejszych występów jest „Cartwheel” – monodram Amandy Knox, Amerykanki, która w 2007 roku została we Włoszech oskarżona o zabójstwo swojej brytyjskiej współlokatorki, Meredith Kercher. Mimo spędzenia niemal czterech lat w więzieniu Knox została ostatecznie uniewinniona, a w pełnym czarnego humoru występie opowiada o swoich doświadczeniach. Rodzina Kercher protestuje przeciw występowi, zarzucając Knox trywializowanie tragedii.

Są akcenty polskie. Klaun Piotr Sikora wciela się w swoim przedstawieniu „Blizzard” („Zamieć”) w zagubionego żołnierza, usiłującego wrócić do domu. Wojciech Wójcik w spektaklu „He/His/Him” bierze na warsztat temat współczesnej męskości. Duet Patrycja Kowańska i Dominika Knapik opowiadają o przyjaźni dwóch artystek-freelancerek w pełnym zasadzek świecie współczesnego teatru.

Edinburgh Fringe narodził się w 1947 roku, gdy osiem grup teatralnych, których nie zaproszono do programu Edinburgh International Festival, przyjechało mimo to do stolicy Szkocji i wystawiło spektakle na jego obrzeżach. Nazwę „fringe”, czyli właśnie „obrzeża”, wymyślił rok później szkocki dramaturg Rob Kemp w artykule dla dziennika „Edinburgh Evening News”.

Festiwal międzynarodowy potrwa do 30 sierpnia, a Fringe zakończy się dzień później.

Z Londynu Adam Dąbrowski

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne

Sprawdź także