26.10.2017 Wersja do druku

Węgierko był tak zwanym mniejszym złem. Rozumiał swą nieszczególną rolę

O kontrowersjach wokół Aleksandra Węgierki opowiada białostocki historyk: W czasie okupacji teatr miał do spełnienia także rolę ideową. Można przyjąć, że każdy inny dyrektor robiłby to gorzej. Dlatego podejścia do zmiany patrona postrzegam jako podejścia ideowe, polityczne. Wygląda jednak na to, że czas dyskusji się skończył. Mamy bowiem ustawę, która nakazuje zmianę takich patronów jak ten naszego teatru. W tej kwestii głos powinien zabrać zespół teatralny, teatromani - mówi prof. Adam Dobroński.

Już raz. w 2007 roku Aleksander Węgierko stracił białostocki teatr. Spodziewał się Pan, że sprawa patronatu znów powróci? Prof. Adam Dobroński, historyk z UwB: Można się było spodziewać, że ta sprawa powróci. Kontrowersyjne kwestie związane z Aleksandrem Węgierką pozostały. Nie wszystko zostało wyjaśnione. Ciągle mamy za mało rzetelnych informacji źródłowych, żeby w pełni ocenić postać patrona. Natomiast nikt nie powinien mieć wątpliwości, że to był autentyczny artysta, że miał wspaniałe inscenizacje. Pod tym względem spełnia wszystkie wymogi jako patron teatru. Natomiast kontrowersje wzbudza jego pozycja w systemie sowieckim. To co wiemy o jego powiązaniach z systemem komunistycznym? - W systemie komunistycznym, co nie ulega wątpliwości, teatr, poza rolą artystyczną, miał też pełnić rolę ideową. Był wciągnięty w tę machinę propagandową. W tym kontekście są potwierdzone zarzuty, że za dyrektorstwa Węgierki były wystawi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Węgierko był tak zwanym mniejszym złem. Rozumiał swą nieszczególną rolę

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 208

Autor:

Rozmawiała Marta Gawina

Data:

26.10.2017

Wątki tematyczne