„Tilda Swinton – Ongoing” to hołd wybitnej szkockiej aktorki dla jej mistrzów i przyjaciół – m.in. Dereka Jarmana, Pedra Almodóvara i Luki Guadagnino, którzy pokazują tu swoje prace. Wystawę można oglądać od 18 września do 17 stycznia 2027 r. w Instytucie Przemysłów Kreatywnych w Warszawie.
Punktem wyjścia do wystawy jest spojrzenie na karierę wybitnej aktorki przez pryzmat wieloletnich relacji przyjacielskich, inspiracji i spotkań, które przyniosły kolejne filmy, performance i projekty. Tytuł „Ongoing” nawiązuje do procesu twórczego, który ma charakter otwarty, dynamiczny, ciągły. Na ekspozycję składają się m.in. prace Pedra Almodóvara, Luki Guadagnino i Jima Jarmuscha. Zwiedzający mogą też obejrzeć „Flat 19” - multimedialną rekonstrukcję londyńskiego mieszkania Tildy z lat 80., współtworzoną przez reżyserkę Joannę Hogg. Wśród eksponatów znajdziemy również kostiumy filmowe i ubrania z szafy artystki, fotografie autorstwa Tima Walkera oraz medytacyjną instalację Apichatponga Weerasethakula.
Szczególne miejsce zajmuje część poświęcona Derekowi Jarmanowi. Zmarły w 1994 r. brytyjski artysta i reżyser był jedną z najważniejszych osób w życiu Swinton – jej mentorem, mistrzem, przyjacielem. Poznali się w 1985 r. w trakcie przygotowań do „Caravaggia”, w którym Tilda zadebiutowała. Szybko nawiązana nić porozumienia zaowocowała współpracą przy dziewięciu filmach, wśród nich „Wojenne requiem”, „Wittgenstein” oraz eksperymentalnych obrazach typu „Ogród” czy „Ostatni Anglicy”, zrealizowanych w formacie Super 8. Te dwa ostatnie tytuły najlepiej oddają ideę procesu twórczego Swinton i Jarmana, którego fundament stanowiły wspólne poszukiwania i absolutna wolność artystyczna. Fragment „Ostatnich Anglików” jest prezentowany na wystawie obok przedmiotów osobistych związanych z artystą.
Warszawa to kolejne miejsce po Eye Filmmuseum w Amsterdamie i Onassis Ready w Atenach, do którego zawitał projekt „Ongoing”. Organizatorem wystawy jest Malta Festival, na zaproszenie którego w 2025 r. artystka przyjechała do Poznania ze spektaklem „Embodying Pasolini”. Performance, współtworzony przez Swinton i francuskiego historyka mody Oliviera Saillarda, stanowił hołd dla włoskiego reżysera Piera Paola Pasoliniego. – Był dla mnie kimś niesamowicie ważnym, gdy ćwiczyłam aktorstwo pod okiem Dereka Jarmana. Pierwszy film, który zrobiliśmy, wstydliwie czerpał z twórczości Pasoliniego. Zawsze go kochałam. Z Olivierem łączy mnie wiele, ale to właśnie Pasolini był naszą pierwszą wspólną pasją. Kiedy się spotkaliśmy, uświadomiliśmy sobie, że oboje cenimy go jako myśliciela i jako człowieka – powiedziała wówczas aktorka.
Podczas czwartkowego wernisażu dyrektorka programowa Agata Kołacz i dyrektorka operacyjna Malta Festivalu Justyna Czarna podkreśliły, że współpracę ze Swinton udało się kontynuować, ponieważ jest ona oparta na zasadach, które podziwiają. - Na radości ze współtworzenia, na widzeniu siebie nawzajem jako napędu i siły kreatywnej. Na tym, że wiemy, że relacje, w których się razem wzrasta, rozwijają nas dużo, dużo bardziej. Mamy nadzieję, że ten wieczór, kiedy znajdujemy się tutaj - po raz pierwszy razem w przestrzeniach Instytutu Przemysłów Kreatywnych, gdzie obejrzeliśmy „Tilda Swinton – Ongoing” – będzie wydarzeniem, które zapamiętamy. Tak jak my zapamiętałyśmy jego wielkie otwarcie w ubiegłym roku we wrześniu w Eye Filmmuseum, które było inicjatorem powstania tej wystawy – powiedziały.
Dyrektorki przypomniały, że w pierwotnym zamyśle ekspozycja miała być retrospektywą twórczości aktorki, lecz – jak się okazało – wywróciła tę koncepcję do góry nogami. – Tilda Swinton na zaproszenie, czy możemy pomyśleć nad wystawą retrospektywną, powiedziała, że jeśli retrospektywa, to wyłącznie z nowych rzeczy. Uwielbiamy takie obroty do góry nogami i dlatego widzimy się tutaj – podsumowały.
Wystawę „Tilda Swinton – Ongoing” można oglądać od 18 września 2026 r. do 17 stycznia 2027 r. w Instytucie Przemysłów Kreatywnych przy ul. Mińskiej 65 – dawnej drukarni Polskiej Agencji Prasowej.