Wśród nominowanych do tegorocznej nagrody Wdechy w kategorii "Wydarzenie" znalazły się Warszawskie Spotkania Teatralne.
Każdy, kto chce wiedzieć, co w teatrze piszczy, rezerwuje sobie dwa wiosenne tygodnie i co wieczór, z programem w ręku, biega na wszystkie wydarzenia WST. Druga edycja wznowionych Spotkań upewniła nas, że to najważniejszy teatralny festiwal w Warszawie. Przez cały rok kuratorzy z Instytutu Teatralnego jeżdżą po Polsce, od Gdańska po Wałbrzych, oglądają przedstawienia, żeby wiosną zaprezentować nam spektakle, o których się mówi, pisze, czyta, o które się kłóci. Nie boją się pokazywać młodych, często kontrowersyjnych twórców - to dzięki nim znamy przedstawienia Jana Klaty czy Michała Zadary. Te spektakle rzeczywiście interesują warszawiaków: widownie teatrów zapełnione były do ostatnich miejsc. Festiwalowe prezentacje obejrzało w ostatnim roku ponad 7 tys. widzów. Chodziliśmy m.in. na: "Aktorów prowincjonalnych" Anny Smolar i Agnieszki Holland z Opola, dwie wersje "Sprawy Dantona" - z Bydgoszczy przygotowaną przez Pawła Łysaka i