Logo
Aktualności

Warszawa. W sobotę premiera „Trojanek” w Teatrze Powszechnym

9.03.2026, 14:20 Wersja do druku

 14 marca w Teatrze Powszechnym odbędzie się premiera „Trojanek” Eurypidesa w reż. Aleksandry Bielewicz.

fot. proj. Marcin Władyka

„Nierozumny człowiek, co niszczy miasta, świątynie, groby, święte miejsca zmarłych pustoszy - za to musi później zginąć”.

Wojna niszczy tych, którzy mają z nią styczność - upokarza duszę zarówno zwycięzców, jak i zwyciężonych.

Trojanki próbują przetrwać w świecie, w którym prawa rozumu zostały odwrócone. Trwają w obłędzie wojny, uwięzione w stanie permanentnej gotowości, bo lęk zatrzymał czas. Hekabe opłakuje ostatnie dziecko na planecie. Andromacha zlizuje prochy męża z ubrania syna. Tłumy patrzą, jak Poliksena zostaje zarżnięta na grobie Achillesa.

Ich losy zawieszone są w nieskończoności, a w głowie każdej z nich nieustannie powraca jedno pytanie: czy to może wydarzyć się jeszcze raz za mojego życia?

Gdy Eurypides pisze Trojanki, Grecy dokonują rzezi neutralnej wyspy Melos zabijając mężczyzn i sprzedając kobiety z dziećmi w niewolę. Gdy my czytamy Trojanki, podobna rzeź wciąż trwa w różnych miejscach świata. Trojanki nie są więc opowieścią o przeszłości. Rozgrywają się w permanentnym „teraz”, w świecie, w którym przemoc staje się zasadą porządku, a pytanie o możliwość życia bez wojny pozostaje bez odpowiedzi. Upadek Troi to dopiero początek upadku nas wszystkich. Wojna nie kończy się wraz z bitwą - pozostaje w ciele i pamięci, reprodukuje traumę i zaraża nią wspólnotę. 

Spektakl opowiada o potrzebie lamentu - o gniewie, żałobie i ciele zmagającym się z ciężarem doświadczenia wojny. O demontowaniu etosu bohaterstwa, odzyskiwaniu sprawczości i wychodzeniu z roli ofiary.

Reżyserka spektaklu Aleksandra Bielewicz mówi:

Nosimy w sobie gniew, zachłanność i niepokój. W Trojankach szukam języka ciał i głosów, który pozwoli odsłonić rany pozostawione przez wojnę. Trauma staje się przestrzenią, w której powracają wspomnienia, wibracje i emocje - miejscem, gdzie szaleństwo może zamienić się w formę uzdrowienia. Poprzez muzykę, oddech i ruch antyczna tragedia odradza się nie jako pomnik, lecz jako żywy rytuał współdzielony przez współczesne kobiety”.

Spektakl budowany jest przede wszystkim przez ciało i muzykę graną na żywo. Ruch, napięcie, drżenie i rytm stają się głównym językiem sceny. Twórcy sięgają po techniki tańca współczesnego oraz praktyki TRE, redefiniując antyczny chór.

Powstaje teatr intensywny, fizyczny i bezlitosny w diagnozie świata, który odrzucił bogów, ale nie porzucił wojny.

„Trojanki”

na podstawie tragedii Eurypidesa

Premiera: 14 marca 2026 r.

Czas trwania: 120 min

Reżyseria: Aleksandra Bielewicz

Obsada: Grzegorz Artman, Aleksandra Bożek, Natalia Lange, Karina Seweryn, Oskar Stoczyński, Julia Latosińska, Tomasz Nosinski, Jowita Kropiewnicka, Katarzyna Obidzińska

Twórczynie i twórcy:

reżyseria - Aleksandra Bielewicz

scenografia - Łukasz Misztal

kostiumy - Kamil Wesołowski

muzyka - Szymon Sutor i The Freuders (Aleksander Adamski, Piotr Wiśnioch i Maciej Witkowski)

muzyka na żywo - The Freuders (Aleksander Adamski, Piotr Wiśnioch i Maciej Witkowski)

reżyseria światła i wideo - Robert Mleczko

choreografia - Maria Bijak

asystentki reżyserki - Marta Twardowska, Patrycja Wysokińska (staż w ramach stypendium KPO)

inspicjentka - Sandra Milošević

Bio reżyserki:

Aleksandra Bielewicz - reżyserka teatralna, absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie i Sorbonne Nouvelle Paris 3. Laureatka głównej nagrody SzekspirOFF 2025 na Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku. Współpracowała m.in. z Krystianem Lupą i Romeo Castelluccim. Jej spektakle prezentowane były w teatrach i na festiwalach w Polsce i za granicą.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także