EN
24.10.2022, 10:51 Wersja do druku

Warszawa. W piątek premiera „Czarnego Papieża” w Teatrze Rampa na Targówku

Postać Anatolija Kaszpirowskiego stała się podstawą pracy nad spektaklem „Czarny Papież” - mówi PAP Michał Walczak, dyrektor Teatru Rampa na Targówku i reżyser nowego przedstawienia. Premiera w Teatrze Rampa - w piątek.

fot. Marek Zimakiewicz

"Andrzej Konopka, który się w Kaszpirowskiego wciela, przypomina jego historię, ale też snuje fantazję o powrocie wielkiego uzdrowiciela lat 90. do Polski, w której żyją ludzie znów zalęknieni inflacją, różnego rodzaju kryzysami, które trzeba uśmierzyć" - mówił reżyser. "Ponieważ nie każdego stać na psychoterapeutę - postanowiliśmy takie tele-seanse w Teatrze Rampa zaproponować naszym widzom i instytucjom kultury" - wyjaśnił.

"Przypominamy fenomen Kaszpirowskiego, jego biografię, inspirując się książką współautora scenariusza Gabriela Michalika pt. Kaszpirowski. Sen o wszechmocy, ale też traktujemy go jako postać, która pozwala na satyryczne spojrzenie na to, jak odreagowywać nasze stresy i lęki dzisiaj" - stwierdził Walczak.

Pytany o to, skąd wziął się tytuł spektaklu "Czarny Papież", reżyser powiedział: "to hasło, na które wpadł Gabriel Michalik w swojej książce". "On nie napisał biografii Kaszpirowskiego w czystej formie - raczej jest to rodzaj reportażu, który stanowi tez opowieść o tym, jak on sam jako młody chłopak w latach 90. i obecnie, jako dojrzały mężczyzna postrzegał i postrzega rolę tego uzdrowiciela" - wyjaśnił reżyser.

Zwrócił uwagę, że Michalik "zawarł w książce ciekawe spostrzeżenie". "Kaszpirowski jest tu hipnotyzerem i kapłanem, który z ekranu telewizora poruszał kwestie duchowe i irracjonalne. Michalik przypomina, że Kaszpirowski w sferze medialnej pojawił się po naszym papieżu Janie Pawle II i że skojarzył mu się trochę z takim rewersem, inną stroną papieża" - tłumaczył. "Kimś, kto propaguje jakąś duchowość i duchowe zbawienie lub uzdrowienie" - dodał.

"Dzięki książce Michalika uświadomiłem sobie jak głęboko Kaszpirowski wkraczał w sferę zastępowania religii w trudnych, kryzysowych czasach. I jak ten radziecki model, który próbował zastąpić Kościół naukową religią, również produkował pewien rodzaj magicznego systemu czy formy oddziaływania na społeczeństwo" - podkreślił Walczak.

"Myślę, że w naszych kryzysowych czasach odczuwamy niepokój związany z napięciami pomiędzy tradycyjnym Kościołem a nowoczesnymi coachami czy kapłanami nowych duchowości" - mówił. "Dlatego ten spektakl obok satyry ma być też rodzajem ciekawej podróży do wnętrza współczesnej duchowości. Ma pokazać, kim są ci dzisiejsi kapłani, komu powierzamy nasze duchowe odczucia i potrzeby" - wyjaśnił reżyser, dodając, że "głód duchowości w człowieku jest bardzo widoczny zwłaszcza w trudniejszych czasach".

Reżyser przyznał, że "gatunkowo będzie to hipnotyczny stand-up". "Używając różnego rodzaju środków teatralnych, także wideo i projekcji, języka telewizyjnego wraz z aktorem postaramy się komentować rożne zjawiska i sytuacje z otaczającej nas rzeczywistości" - wyjaśnił.

"To jest rodzaj widowiska hybrydowego, które dla mnie jako dyrektora Teatru Rampa, jest takim głosem w poszukiwaniu formy teatralnej na te czasy. Formy, która nie będzie wysokobudżetowa, wieloobsadowa, a równocześnie atrakcyjna i docierająca do współczesnych widzów" - mówił. "Jak wiemy, teatrom trudno szybko złapać kontakt z tym, co ludzie dziś przeżywają. Liczę, że takie polaczenie stand-upu, czyli bardzo interaktywnej formy, z teatrem i opowieścią o kryzysie lat 90. i wielkim uzdrowicielu może być ciekawą propozycją łączenia teatru z nowymi mediami i telewizją" - zaznaczył Walczak, dodając, że "jak dotąd stand-up w Rampie był nieobecny".

"Mam nadzieję, że Kaszpirowski wprowadzi do Rampy stand-up, a nasza kolejna październikowa premiera W grobie się nie mieści będzie eksperymentem z gatunkiem farsy" - podkreślił dyrektor teatru.

Walczak wyjaśnił, że w październiku w Teatrze Rampa odbędą się aż trzy premiery. 22 października o godz. 20 teatr zaprasza widzów na premierę recitalu Marcina Januszkiewicza i Marty Zalewskiej pt. "Depesze", który został oparty na przebojach kultowej grupy Depeche Mode. "Dzień po Czarnym Papieżu, 29 października, odbędzie się premiera farsy wampirycznej W grobie się nie mieści w reż. Marcina Bartnikowskiego. Ten spektakl opowiadać będzie o upadłym kredytowo małżeństwie, które wpada w szpony wampirów. Słowem czarny humor i groteska" - zapowiedział dyrektor Teatru Rampa.

"Adin, dwa, tri... Gwiazda telewizji lat 90., charyzmatyczny uzdrowiciel, przyciągający przed ekrany miliony wraca do Polski. W trakcie rejestrowanego przez telewizję tournée Wielki Hipnotyzer na oczach widzów sprawi, że raty kredytów spadną, wygładzą się zmarszczki, a siwe włosy pociemnieją! Uczestnicy seansu odmłodnieją i przeniosą się do Polski lat dziewięćdziesiątych – raju bioenergoterapeutów, radiestetów i telewizyjnego guru, uzdrawiającego biskupów, celebrytów i polityków - Anatolija Kaszpirowskiego" - napisano w zapowiedzi spektaklu.

Jak wyjaśniono, "hipnotyczny stand-up Andrzeja Konopki to seans magii i humoru, podczas którego jeden aktor na oczach widzów wcieli się w Anatolija Kaszpirowskiego, a zahipnotyzowani widzowie w Marylę Rodowicz, Stana Tymińskiego, Lecha Wałęsę i inne postaci historyczne".

Autorami scenariusza są Gabriel Michalik i Michał Walczak. Reżyseria - Michał Walczak. Muzyka - Marta Zalewska. Scenografię zaprojektowała Agata Stanula, a kostiumy - Patrycja Fitzet. Za reżyserię świateł i wideo odpowiada Michał Głaszczka. Jako Anatolij Kaszpirowski występuje Andrzej Konopka.

Premiera "Czarnego Papieża" - 28 października o godz. 20 na Dużej Scenie Teatru Rampa na Targówku. Kolejne przedstawienia - 29-30 października.

Źródło:

PAP