Co pozostaje z wojny, gdy ta oficjalnie się już zakończy? Oresteja to historia powrotu do domu, w którym nic nie jest już takie, jak kiedyś. Do domu, w którym trudno odróżnić sprawiedliwość od zemsty, a ofiarę od oprawcy. Premiera spektaklu 10 października w Teatrze Narodowym.
Luk Perceval, jeden z najważniejszych twórców europejskiego teatru, w swojej pierwszej pracy w Teatrze Narodowym wraca do najstarszej zachowanej tragicznej trylogii nie po to, by opowiedzieć antyczną historię raz jeszcze. Interesuje go mechanizm, który sprawia, że przemoc nie kończy się wraz z końcem wojny. Wręcz przeciwnie – przenosi się do naszych domów, do pamięci, języka i relacji między ludźmi. Odczytana w dzisiejszej rzeczywistości, Oresteja to opowieść o rodzinie, która staje się polem bitwy. O społeczeństwie, które próbuje ustanowić porządek po doświadczeniu chaosu. Przede wszystkim jednak o cenie, jaką trzeba zapłacić, by przestać odpowiadać przemocą na przemoc.
Co o naszych lękach, naszych winach, naszych nadziejach i naszych domach mówią nam echa antycznej tragedii? Czy naprawdę tak wiele dzieli nas od ludzi, którzy żyli w cieniu najsłynniejszej ze starożytnych wojen?
Spektakl z napisami w języku angielskim
scenariusz i reżyseria: Luk Perceval
scenografia i kostiumy: Annelies Vanlaere
reżyseria światła: Mark Van Denesse
muzyka 3D i sound design: Karol Nepelski
choreografia: Ted Stoffer
dramaturżka, asystentka reżysera: Maja Wisła-Szopińska
asystentka scenografki i kostiumografki: Saskia Hellmann
inspicjent: Krzysztof Kuszczyk
Występują: Ewa Bukała, Aleksandra Justa, Karolina Staniec, Danuta Stenka, Hanna Wojtóściszyn, Mariusz Bonaszewski (gościnnie), Robert Czerwiński, Cezary Kosiński