W Teatrze Ateneum rozpoczęły się przygotowania do premiery „Chamowa” Mirona Białoszewskiego w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Premiera już 21 marca.
Spektakl przedstawia perypetie artysty z przeprowadzki na Saską Kępę do bloków z wielkiej płyty, które szybko zyskały miano… Chamowa.
Będą wędrówki po klatkach schodowych, urzędach i nieznanej Pradze, prywatny azyl na Lizbońskiej oraz groteskowa wizja Warszawy widziana oczami wielkiego poety.
Bilety już w sprzedaży.
Autorem „Chamowa” jest jeden z najwybitniejszych poetów i pisarzy współczesnych, Miron Białoszewski, oryginał i outsider. W połowie 1975 roku przeprowadził się z centrum Warszawy na drugą stronę Wisły, na Saską Kępę. Ale nie tę historyczną, od przedwojnia uchodzącą za dzielnicę warszawskiej inteligencji, tylko do jednego z nowych bloków tak zwanych gierkowskich. Starzy mieszkańcy Saskiej Kępy szybko nadali tej dobudówce z wielkiej płyty nieco pogardliwe miano Chamowa. Białoszewski długo oswajał się z nowym miejscem i temu oswajaniu poświęcił tom zapisków-refleksji pod tym samym tytułem. Towarzyszymy mu w wędrówkach po piętrach surowego budynku, urzędach publicznych, nieznanej sobie Pradze. Z mieszkania na Lizbońskiej zrobił sobie azyl, gdzie zapraszał przyjaciół, z którymi próbował urządzić sobie życie na marginesie panoszącej wszędzie polityki. Czy dziś może z tego płynąć jakaś nauka dla nas, żyjących w niespokojnych czasach Putina i Trumpa? A jakże!
Spektakl Mikołaja Grabowskiego będzie – jak to w jego teatrze – pełen energii inscenizacyjnej i aktorskiej, z dużym udziałem klasycznej i współczesnej muzyki, której Białoszewski był wielkim entuzjastą.