Logo
Aktualności

Warszawa. Przed wakacjami jeszcze dwa pokazy „Przed wschodem / przed zachodem” Teatru WARSawy

16.06.2026, 10:45 Wersja do druku

Przed wakacjami jeszcze najnowszy spektakl Teatru WARSawy, czyli „Przed wschodem / przed zachodem” w reżyserii Adama Sajnuka. To propozycja dla tych, którzy kochają zarówno teatr, jak i kino. Dla widzów, którzy pamiętają magię kultowych filmów „Przed wschodem słońca” i „Przed zachodem słońca”, ale także dla wszystkich, którzy cenią emocje i historie o prawdziwych relacjach.

fot. Przemysław Wojtaś

Spektakl powstał na kanwie scenariusza kultowych filmów przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych „Przed wschodem słońca” oraz „Przed zachodem słońca” Richarda Richarda Linklatera i Kim Krizan. 

Historia dwojga nieznajomych trzydziestolatków, którzy zachwycają subtelnością, autentycznością i niezwykłą umiejętnością uchwycenia tego, co najważniejsze w relacjach między ludźmi. Podczas przypadkowego spotkania w przedziale w pociągu postanawiają spędzić jedną noc spacerując po ulicach Wiednia. Amerykanin i Francuzka prowadzą utkaną humorem i romantyzmem grę ludzi pełnych różnic kulturowych i płciowych oraz światopoglądowych sporów. Od początku łączy ich jednak wielka pasja życia, idealizm a przede wszystkim wzajemna fascynacja, ciekawość i erotyczny podtekst towarzyszący im podczas nocnej wędrówki ulicami sierpniowego Wiednia. Ten niezwykle inteligentny i czuły dialog jest portretem pokolenia, które w roku milenijnym wchodzi w pełną dorosłość. Poszukując swojego miejsca i kulturowej oraz płciowej tożsamości w świecie, w którym kolejna rewolucja technologiczna rozwija skrzydła - raczkuje Internet a do głosu dochodzą feministyczne idee - ugruntowuje się świadomość ekologicznej katastrofy, wiszącej nad planetą. 

Rozmawiają o miłości, życiu, marzeniach, strachu, samotności, przyszłości i tym, co znaczy być człowiekiem na progu nowego tysiąclecia.

Łączy ich idealizm, pasja życia i nieuchwytna chemia, która sprawia, że każde wypowiedziane zdanie zdaje się mieć większą wagę niż zwykła rozmowa przypadkowych nieznajomych. To noc, która może zmienić wszystko — albo pozostać jedynie wspomnieniem.

Dwójka młodych ludzi wędruje przez ulicę Wiednia niczym przez labirynt pełen zawiłych pytań o teraźniejszość i ich potencjalną przyszłość. 

Piękny i mądry tekst uświadamia nam - chociaż świat nieustannie się zmienia to kolejne pokolenia w gruncie rzeczy trapi ta sama gorączka, te same marzenia i potrzeby - ten sam lęk przed jutrem i osamotnieniem w świecie pełnym ludzi. Ta historia to w gruncie rzeczy nieustający dialog pełen pętli powtórzeń, ale małych odkryć, które mają szansę prowadzić do większych zmian.  

Sztuka, a w jej ramach teatr pozostaje centralnym miejscem do tego dialogu - o czym pragniemy przypomnieć. Tutaj można zadawać najtrudniejsze pytania i odnajdywać najprostsze prawdy.

„Przed wschodem / przez zachodem”  - sztuka Teatru WARSawy w Instytucie Teatralnym

19 i 24 czerwca, godz. 18.00 i 20.30

scenariusz i reżyseria: Adam SAJNUK 

kostiumy i scenografia: Katarzyna ADAMCZYK 

muzyka: Michał LAMŻA 

obsada: Monika MARKOWSKA, Robert MRÓZ

„Przed wschodem / przed zachodem”

BILETY: https://teatrwarsawy.pl/spektakl/przed-wschodem-przed-zachodem

RECENZJE:

"Aktorzy budują charakterystyczne napięcie, z powodzeniem przenosząc na scenę niewypowiedziane tęsknoty bohaterów, skrywane tuż pod powierzchnią. I tak jak w filmie Linklatera trzecim bohaterem jest Wiedeń, tak w spektaklu Sajnuka staje się nim scenografia Katarzyny Adamczyk, pozwalająca sprawnie budować kolejne przestrzenie miejskiej tkanki i dająca aktorom szerokie pole manewru. Podobną funkcję pełni muzyka Michała Lamży, która przenosi widzów wprost do świata zachodniej Europy u progu nowego tysiąclecia.

Tak jak film, spektakl domyka się klamrą. Do kolejnego spotkania może nie dojść, ale przecież liczy się tylko to, co tu i teraz".

Maria Dworzecka, Teatr Dla Wszystkich 

"Najistotniejsze, że między aktorską parą od samego początku czuć rodzącą się chemię, niemal łapczywe zainteresowanie i pragnienie bliższego poznania. Są przy tym tak autentyczni, że pomiędzy słowami, śmiechem a ciszą, w przyciągających się spojrzeniach, przelotnym dotyku i zmysłowych pocałunkach widać po prostu kiełkujące uczucie. Wspominając koncert Niny Simone i wyśpiewując w sklepie z płytami „I Wish I Knew How It Would Feel To Be Free” Markowska bezustannie przyciąga zafascynowany wzrok Mroza powabem i seksapilem.

Intymny spektakl Adama Sajnuka stanowi absolutnie piękny w swej prostocie i czułym aktorstwie słodko-gorzki wybuch romantycznego dreszczu i odurzenia. A przy okazji malowniczą analizę ludzkiej natury".

Marek Zajdler, Nasz Teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także