EN
2.11.2021, 15:11 Wersja do druku

Warszawa. Premiera spektaklu "Madagaskar" w Teatrze Żydowskim - w czwartek

- Tytułowy "Madagaskar" to przestrzeń metafizyczna, w którą my współcześnie wrzucamy to, co pozostało po wybitnych Polakach żydowskiego pochodzenia - powiedziała PAP Małgorzata Dębska, reżyser przedstawienia "Madagaskar". Premiera spektaklu - 4 listopada w Teatrze Żydowskim.

fot. mat. teatru

- Inspirację dla rewiowej formy przedstawienia stanowiły lata, w których żyli nasi bohaterowie. To jest muzyka i formuła teatrzyków rewiowych z międzywojnia, które sami mogli oglądać - wyjaśniła Dębska

- Chcieliśmy świadomie nawiązywać do Hemara. Zresztą i sam Julian Tuwim współpracował z tego typu teatrzykami - podkreśliła. Wskazała, że twórców przedstawienia "inspirowała również historia Teatru Żydowskiego, w którym popularne konwencje stanowiły farsy i śpiewogry".

- W naszym spektaklu farsa funkcjonuje jako test i sprawdzian tożsamości bohaterów. Jak wszystko na tej wyspie ma ich dookreślać. Muszą się konstytuować wobec sytuacji, w którą zostali wrzuceni przez nadrzędną postać, czyli Prażmatkę Ewę graną przez Gołdę Tencer - wyjaśniła reżyser.

- Nasza autorka Magdalena Drab wymyśliła neologizm na określenie pochodzenia naszych bohaterów, ich tożsamości. Nazywamy ich "Ży-Po". Żydzi i Polacy, Polacy i Żydzi - dla niektórych z nich nie był żaden problem. To stanowiło kłopot bardziej dla ich otoczenia, legło u podstaw tego, jak ich postrzegano, choćby np. Tuwima - mówiła.

Zwróciła uwagę, że "tytułowy Madagaskar to przestrzeń metafizyczna, w którą my współcześnie wrzucamy to, co pozostało po wybitnych Polakach żydowskiego pochodzenia". - Nie mamy już dostępu do ich fizycznej obecności - pozostały nam cytaty z Wikipedii, formułki, fragmenty wiedzy o tym, kim byli. Czasami te fragmenty jest nam łatwiej zamykać na różnych "Madagaskarach" jak w szufladach - powiedziała Dębska.

- Przedstawienie ma formę pozornie wesołą, rewiową, aczkolwiek metaforycznie opowiada o grupie ludzi zamkniętych na bardzo małej przestrzeni, w której są poddawani testom, próbom, a czasami wręcz torturom, gdyż od niektórych pytań p prostu nie da uciec - zaznaczyła reżyser.

Małgorzata Dębska wyjaśniła, że w spektaklu głosem obecna będzie także Krystyna Czubówna. "Jej narracja i komentarze pomogą widzom dookreślić sytuację, w której się znajdą. Jest to egzotyczna wyspa na metafizycznym Oceanie Spokojnym" - podkreśliła.

"Madagaskar to horror metafizyczny inspirowany losami wybitnych Polaków żydowskiego pochodzenia" - czytamy w zapowiedzi na stronie Teatru Żydowskiego.

Jak przypomniano, "Madagaskar to egzotyczna wyspa u wybrzeży Afryki", a zarazem "niespełniony sen Polaków o kolonialnym imperium". "Francja była niegdyś gotowa odstąpić Polsce swoją kolonię, pod warunkiem, że Polska wyśle tam wszystkich Żydów z Europy. Oferta była na tyle kusząca, że nawet rozpoczęto przygotowania… Jednak był już rok 1936, marzenia o koloniach szybko się rozwiały i – pomimo chwytliwego hasła: Żydzi na Madagaskar – plan nigdy nie doszedł do skutku" - napisano.

Wyjaśniono, że "Madagaskar to w spektaklu wyimaginowane zaświaty – dla tych, z którymi nie wiemy, co począć". - To przestrzeń zsyłki dla dusz o niewiadomym pochodzeniu, zawiłej przeszłości czy podejrzanych rysach. Nie ma dla nich miejsca w piekle, w nicości, w niebie. Zamknięci w tropikalnej poczekalni, zesłani na wyspę, wciąż czekają - tłumaczyła Dębska.

"Spotkamy tam Stanisława Lema, Helenę Rubinstein, Juliana Tuwima, Helenę Deutsch, Samuela Goldwyna, Ludwika Zamenhofa. I wielu innych… Czuwa nad nimi żydowska Prażmatka, Ewa z początku, z czasu, gdy jeszcze nie istniała wieża Babel" - napisano na stronie teatru.

Zaznaczono, że "rozbitkowie w absurdalny, niekiedy groteskowy sposób walczą o przetrwanie, próbując uciec z wyspy". "Ale czy z Madagaskaru można uciec? Czy pozwolisz im uciec?" - dodano.

Jest to debiut reżyserski Małgorzaty Dębskiej. Autorką scenariusza jest Magdalena Drab. Scenografia - L'udmila Bubánová Muzyka - Ignacy Zalewski. Ruch sceniczny opracowała Agnieszka Konopka. Za multimedia odpowiadają Maria Porzyc i Tomasz Jóźwin. Reżyseria światła - Maciej Iwańczyk.

Występują aktorzy Teatru PAPAHEMA: Paulina Moś, Helena Radzikowska, Paweł Rutkowski i Piotr Sierecki, oraz artyści Teatru Żydowskiego - Gołda Tencer, Mateusz Trzmiel i Marek Węglarski. Gościnnie swojego głosu użyczyła Krystyna Czubówna.

Premiera spektaklu - 4 listopada o godz. 19 w siedzibie Teatru Żydowskiego w Warszawie (ul. Senatorskiej 35). Kolejne przedstawienia - 5-7 listopada.

Spektakl jest koprodukcją Teatru PAPAHEMA i stołecznego Teatru Żydowskiego im. Estery Rachel i Idy Kamińskich.

Produkcję przedstawienia dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w ramach programu "Patriotyzm Jutra 2021" oraz ze środków z budżetu Miasta Białystok.

Źródło:

PAP