Spektakl jest o grupie ludzi, którzy tworzą rzeczywistość, w której żyjemy. Nagle zaczynają się tej rzeczywistości bać, bo rzeczywistość, którą stworzyli, odwzajemnia ich spojrzenie – mówi PAP Data Tavadze, reżyser „Anioła zagłady”. Premiera w Teatrze Dramatycznym w Warszawie – w piątek.
Spektakl będzie teatralną reinterpretacją znanego filmu Luisa Bunuela „Anioł zagłady” – czarnej komedii z 1962 roku. Przedstawienie wyreżyserował Data Tavadze – gruziński reżyser, autor tekstów i twórca politycznie zaangażowanego teatru. W swojej pracy często podejmuje tematy wolności, opresji, tożsamości i przemian społecznych we współczesnym świecie, łącząc klasyczne teksty z nowoczesną formą oraz komentarzem społecznym.
– Myślę, że jest to horror, a zarazem czarna komedia. Mam też wrażenie, że jest to po prostu komedia. Bo gdyby spektakl, gdyby ta historia była o ludziach dobrych, wtedy mielibyśmy do czynienia z tragedią. I zarazem z horrorem – wyjaśnił reżyser. – Ponieważ jednak bohaterami nie są ludzie szczególnie mili, sympatyczni, myślę, że jest to komedia, w której mamy możliwość oglądania ludzi tworzących rzeczywistość w momencie, gdy ta rzeczywistość bierze odwet na nich – dodał.
Akcja spektaklu zaczyna się w chwili, gdy gospodarze i ich goście, współczesna burżuazja wraca po spektaklu operowym, by wziąć udział w przyjęciu. – To przyjęcie ma nietypowy przebieg, bo nagle służący opuszczają willę i bez ich udziału nic nie funkcjonuje - mówił. – Uważam, że ten spektakl, ten scenariusz i film mimo wszystko jest historią optymistyczną. Mamy bowiem do czynienia z dwiema grupami społecznymi, a nie tylko z burżuazją. Występują również przedstawiciele klas niższych, służących, którzy postanawiają opuścić willę. Natomiast reprezentanci burżuazji decydują się pozostać w ramach obowiązującej ich etykiety – tłumaczył Data Tavadze.
– Kiedy oglądam film Luisa Bunuela, zawsze pamiętam o ostatnim kadrze, który przedstawia wielką demonstrację uliczną. Dlatego w przedstawieniu widzowie napotykają dwie grupy społeczne. Są ludzie, którzy stawiają opór, i ludzie, którzy siedzą, pozostają na miejscu, a widzowie mają wybór, za kim podążyć – zaznaczył reżyser.
W spektaklu pojawiają się elektroniczne napisy, np. hasło, że „demokracja została zniesiona przez głód”. Pytany o nie, Data Tavadze powiedział: – w przedstawieniu będzie więcej takich ironicznych haseł. – Często są to hasła, które skandowano, które pojawiały się na prawdziwych demonstracjach. Dlatego, że atmosfera protestu jest w jakiś sposób zawsze obecna i odczuwalna w spektaklu. Czyli widz będzie czuł, że gdzieś wokół trwają protesty – wyjaśnił.
Scenografię tworzą rzędy krzeseł, duży stół przykryty obrusem i zastawą, który w pewnym momencie uniesie się w powietrze oraz bardzo duża ilość sztucznych kwiatów. – Tak, sztuczne, bo to też jest część tej symulacji. Bo całe to wnętrze jest scenografią, i wszystko tutaj jest sztuczne, nic nie jest prawdziwe – powiedział twórca przedstawienia. – Jest zarazem martwe i nieśmiertelne – ocenił.
– Scenę otaczają lustra, które odbijają przepych i tworzą przestrzeń zamkniętą. Zarazem ona jest otwarta, bo widz ma wrażenie, że te kwiaty wypełniają nieskończony ogród. Ogród bezkresny, z którego można podążyć wszędzie, bo drzwi są otwarte. Ale najtrudniej jest wyjść z samego siebie – tłumaczył Data Tavadze.
Przypomniał, że jedna z pierwszych kwestii scenariusza to pytanie służącego o to, czy gdy wąż zrzuca skórę można o nim powiedzieć, że gdzieś się przemieszcza, zmienia miejsce. – Jest to też trochę spektakl o tym, jak pozostać tam, gdzie się jest. Ale i o tym, jakie są sposoby ucieczki. Kilka takich sposobów pokażemy – zapowiedział reżyser.
– W mojej interpretacji jednak „Anioł zagłady” staje się opowieścią o społeczeństwie uwięzionym we własnych przywilejach, niezdolnym do wyjścia poza wyuczone role i struktury dominacji – zaznaczył Data Tavadze.
Tłumaczenia scenariusza dokonała Magda Nowakowska. Reżyseria – Data Tavadze. Dramaturgia – Paweł Sztarbowski. Za scenografię i światło odpowiada Agata Skwarczyńska. Kostiumy zaprojektowała Gosia Baczyńska. Muzyka – Nikoloz Pasuri.