Człowiek zawsze był dla niego najważniejszy - powiedziała po mszy św. pogrzebowej Krzysztofa Piesiewicza w Kościele Sióstr Wizytek w Warszawie marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Przypomniała, że w Senacie mówił o praworządności, prawach człowieka, wolności, kulturze i niezależności mediów.
Pogrzeb współautora scenariuszy do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, prawnika i polityka Krzysztofa Piesiewicza rozpoczął się w środę mszą św. pogrzebową w Kościele Sióstr Wizytek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
- Równo 30 lat temu, w tym kościele, w Kościele Sióstr Wizytek odbyła się msza pogrzebowa Krzysztofa Kieślowskiego. Równo 30 lat temu - przypomniał w kazaniu ks. Andrzej Luter. - I po trzech dekadach historia wraca do tego miejsca, aby pożegnać Krzysztofa Piesiewicza - dodał.
- Żył pełnią życia, życia niełatwego. Naznaczonego radością, sukcesami, miłością. Ale także naznaczonego smutkiem, bólem, tragedią, cierpieniem duchowym, fizycznym. Ten pobyt jednak się skończył. Tu na ziemi - ocenił ks. Luter, dodając, że to koniec Hiobowych cierpień człowieka sprawiedliwego.
Podkreślił, że niejednoznaczny i nieoczywisty „Dekalog” znajduje się na liście 45 najważniejszych filmów w dziejach kina - Obok dzieł Felliniego, Bergmana, Pasoliniego, Tarkowskiego - zaznaczył.
- Myślę - Krzysztof Piesiewicz. Chcę powiedzieć: „Człowiek zmartwychwstał” - zakończył swoje kazanie ks. Andrzej Luter.
- Jestem tutaj, żeby dzisiaj w imieniu Senatu Rzeczypospolitej Polskiej podziękować panu Krzysztofowi za to, co robił przez pięć kadencji pracy w polskim Senacie. Tak naprawdę, wiemy bardzo dużo o tym, co robił jako adwokat i prawnik, o tym, co robił jako wspaniały scenarzysta. Czasami mam wrażenie, że ta jego praca, którą wykonywał żmudnie w Senacie, jest niedoceniona - powiedziała Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Przypomniała, że w Senacie mówił o praworządności, o prawach człowieka, o wolności, o kulturze, o niezależności mediów.
- Wierzył, że można rozmawiać poza interesami prawnymi. Że są sprawy najważniejsze. Że są czasami pytania bardzo trudne, na które łatwo się nie odpowiada (...). Był w Senacie autorytetem moralnym, autorytetem prawnym, autorytetem legislacyjnym. Wiedział, jak stanowić dobre prawa - podkreśliła Kidawa-Błońska.
Podkreśliła, że tematem, który dla niego był chyba jednym z najważniejszych, była sprawa kary śmierci. - To on mówił, że kara śmierci jest nieludzka, że nie powinna być stosowana. Przekonywał, tłumaczył. Namawiał do tego, żeby kara śmierci w naszym kraju nie była stosowana - tłumaczyła.
Przypomniała, że Piesiewicz mawiał, że zawsze odpychało go okrucieństwo. - Okrucieństwo nie może zdarzać się w życiu ludzi. I to jest chyba takie jego przesłanie jego, kontynuacja tego, co robił w swojej pracy jako prawnik, jako polityk i jako artysta - powiedziała. - Człowiek zawsze był dla niego najważniejszy. Panie Krzysztofie, bardzo dziękuję - podkreśliła marszałek Senatu.
List w imieniu ministry kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej odczytał wiceszef MKiDN Sławomir Rogowski.
Po mszy św. uczestnicy ceremonii pogrzebowych przejechali na Stare Powązki, gdzie urna z prochami Krzysztofa Piesiewicza pochowana została w grobie rodzinnym.
Krzysztof Piesiewicz był prawnikiem, scenarzystą filmowym i politykiem. Urodził się 25 października 1945 r. w Warszawie. Współtworzył scenariusze do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, wśród nich są „Bez końca” (1984), „Dekalog” (1988), „Podwójne życie Weroniki” (1991) oraz „Trzy kolory: Niebieski” (1993), „Trzy kolory: Biały” (1993) i „Trzy kolory: Czerwony” (1994). Za scenariusz filmu „Trzy kolory. Czerwony” otrzymał nominację do Oscara.
Był członkiem instytucji i organizacji zajmujących się kulturą, m.in. Amerykańskiej Akademii Filmowej, Rady Etyki Mediów, Rady Programowej Telewizji Polskiej SA oraz rady programowej Studium Generale Europa przy Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zasiadał w jury konkursu głównego na 49. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 1996 roku.
Jako senator Piesiewicz angażował się w prace związane z kulturą, mediami i prawami człowieka. Artysta i polityk zmarł 14 maja w wieku 80 lat.