Zamierzamy pomagać tym twórcom, których praca artystyczna jest na wysokim poziomie, ale z różnych przyczyn nie mają ciągłości przychodów - powiedziała w udzielonym portalowi Interia Biznes wywiadzie ministra kultury Marta Cienkowska.
Szefowa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego podkreśliła, że specyfika pracy artystycznej wiąże się z zależnością od tego, czy artysta otrzyma i przyjmie zlecenie, które pozwoli działać na czas realizowania projektu. Gdy dzieło zostaje ukończone, dodała Cienkowska, przez kolejne miesiące artysta może czekać na kolejne zlecenie.
„Rozwiązanie, które proponujemy jest dla tych osób, którym aktualnie coś źle poszło. I tylko dla nich. Proponowane wsparcie nie będzie dotyczyć artystów o stabilnych dochodach. Ustaliliśmy z Krajową Administracją Skarbową, że będziemy monitorować przychody twórców. System nie przewiduje wpłat na konto artysty, tylko dopłaty bezpośrednio do składek ZUS, żeby wyrównać różnicę, której brakuje w składce na dany miesiąc” - powiedziała.
Celem - tłumaczyła - jest to, by „artyści więcej nie wypadali już z systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, bo wtedy nie mogą pójść do lekarza”. „Są w sytuacji, w której nie mogą wziąć leków refundowanych, artystki nie mogą pójść na urlop macierzyński. Dlaczego? Dlatego, że przy braku ciągłości opłacenia składki przez dwa miesiące wypadają z systemu. To realne uzupełnienie luki w systemie ubezpieczeń społecznych” - dodała ministra kultury. Jak zapowiedziała, weryfikowane będą przychody z działalności gospodarczej i tantiem. „Zamierzamy pomagać tym twórcom, których praca artystyczna jest na wysokim poziomie, ale z różnych przyczyn nie mają ciągłości przychodów”.
Zapewniła także, że w budżecie już w 2027 r. będą fundusze na zabezpieczenie socjalne artystów. „Zakładamy, że w pierwszym pełnym roku funkcjonowania systemu będzie to koszt od 320 do 380 milionów zł.” - powiedziała. Dodała także, że pierwsza decyzja komisji opiniującej będzie pięcioletnia, zastrzegając przy tym, że nie oznacza to „że przez pięć lat będziemy dopłacać do składek”.
„Jeżeli artysta otrzyma projekt i w jego ramach umowę zlecenia, co oznacza że będzie tam również składka ZUS, to państwo automatycznie przestaje płacić. Mamy to zweryfikowane i tak zaplanowaliśmy system, żeby był w pełni szczelny. Przy okazji uważam, że to też zmniejszy szarą strefę. 15 proc. naszych artystów działa i zarabia na czarnym rynku bez żadnej umowy” - przypomniała szefowa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Pytana o przedłużenie terminu śledztwa w sprawie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu do 9 września, Cienkowska powiedziała, że resort kultury zaproponował „konkretne rozwiązania budowlane”. „Obecnie jesteśmy na etapie uzgadniania nowego dyrektora instytucji (...) Uważam, że jesteśmy w stanie rozwiązać tę sprawę - po prostu teren, na którym stoi muzeum, musi przejść na rzecz Skarbu Państwa (...). My nie chcemy zamykać tego muzeum. Mamy różnych odbiorców w naszym kraju, o różnej wrażliwości. Szanujemy to” - podkreśliła.