Logo
Magazyn

Andrzeju, Ty mój Kurosawo

18.05.2026, 09:33 Wersja do druku

Ich relacja – dwóch mistrzów „swojego rzemiosła" – z czasem przekształciła się w wielką przyjaźń. Iwaszkiewicz uważał Wajdę za wielkiego artystę i podziwiał za „upór w pracy i stale utrzymywanie się przy robocie". Pisał do niego: „strasznie mnie wszystko interesuje, co Pan robi". W jednym z listów na powitanie kreśli: „Drogi Andrzeju, Ty mój Kurosawo, Ty! Jak się cieszę z Twojej nagrody i że ciągle jesteś w «pierwszych rzędach»". Pisze Beata Izdebska-Zbała w dodatku „Plus Minus” do „Rzeczpospolitej”.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Andrzeju, Ty mój Kurosawo

Źródło:

„Rzeczpospolita” nr 113

Autor:

Beata Izdebska-Zybała

Data publikacji oryginału:

18.05.2026

Sprawdź także