Logo
Aktualności

Katowice. List otwarty Grzegorza Kempinsky'ego ws. próby zablokowania jego strony internetowej

3.02.2026, 08:00 Wersja do druku

Niniejszym informuję o skandalicznej próbie nadużycia władzy przez Dyrektora Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze, Roberta Czechowskiego. Funkcjonariusz publiczny podjął bezpośrednie działania zmierzające do likwidacji medium krytycznego wobec jego działalności, z pominięciem konstytucyjnych i ustawowych procedur – czytamy w nadesłanym liście. 

W grudniu 2025 roku Dyrektor Robert Czechowski skierował do operatora hostingu mojej strony internetowej kempinsky.pl (Smarthost Sp. z o.o.) bezprawne oficjalne żądanie całkowitego zablokowania mojej witryny. 

Dowody w tej sprawie jednoznacznie wskazują na to, że Dyrektor usiłował, używając nielegalnie publicznej instytucji, jaką jest teatr, wywrzeć presję na podmiot trzeci, aby ten dokonał pozasądowej egzekucji na wolnym medium, całkowicie ignorując drogę cywilnoprawną oraz procedury Prawa Prasowego.

Dzięki przytomności umysłu firmy, działającej zgodnie z wymogami prawa RP, zamach ten na niezależną witrynę internetową okazał się nieskuteczny, jednak sama próba stanowi drastyczny precedens w zarządzaniu instytucją kultury i jest w mojej opini jednoznaczną próbą zamachu na wolność słowa i wypowiedzi obywatela.

DZIAŁANIE TO PODLEGA KWALIFIKACJI PRAWNEJ JAKIM JEST:

1. Usiłowanie naruszenia Art. 54 ust. 2 Konstytucji RP: Próba złamania zakazu cenzury prewencyjnej przez organ władzy publicznej.

2. Przekroczenie uprawnień (Art. 231 KK): Podjęcie działań niemających oparcia w przepisach prawa w celu stłumienia krytyki prasowej i ochrony prywatnego wizerunku dyrektora przy wykorzystaniu autorytetu urzędu.

3. Tłumienie krytyki prasowej (Art. 44 ust. 1 Prawa Prasowego): Działanie wyczerpujące znamiona czynu zabronionego polegającego na utrudnianiu lub zmuszaniu do zaprzestania publikacji krytycznych.

Sprawa Roberta Czechowskiego to jaskrawy przykład użycia mechanizmów działającej instytucji państwowej w celu uciszenia bezbronnego obywatela.

Fakt, że blokada nie doszła do skutku, w niczym nie umniejsza winy Pana Czechowskiego – obnaża ona mechanizm, w którym dyrektor teatru przyznaje sobie prawo do decydowania o tym, co może istnieć w polskim internecie, a co nie, stawiając się ponad władzą sądowniczą.

Niniejszym informuję, że wobec braku jakiegokolwiek działania po moim liście otwartym adresowanym do Urzędu Marszałkowskiego, w dniu dzisiejszym [30 stycznia – przyp. red.] złożyłem:

- Oficjalną skargę przez portal epuap do Zarządu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego wnioskując o podjęcie działań administracyjnoprawnych,

- Skargę do Najwyższej Izby Kontroli

- Skargę w trybie art. 227 KPA do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

- Skargę w trybie administracyjnym do Rzecznika Praw Obywatelskich 

O tym haniebnym incydencie powiadomiłem także:

- ZASP

- Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów

- Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

- Inne media ogólnopolskie i regionalne

W mojej opinii, sprawa usiłowania pozasądowej blokady mediów przez Dyrektora Lubuskiego Teatru nie jest jednostkowym incydentem administracyjnym – to fundamentalny test dla odporności polskich instytucji kultury na pokusę autorytaryzmu. Jej znaczenie ogólnopolskie ma moim zdaniem co najmniej trzy kluczowe punkty o fundamentalnym znaczeniu dla ładu społecznego w Polsce:

1. Wolność twórcza a wolność krytyki (Standardy Środowiskowe)

Środowisko artystyczne w Polsce od lat walczy o autonomię i ochronę przed cenzurą polityczną. Jednak wolność twórcza nie istnieje w próżni – jej nieodłącznym elementem jest prawo opinii publicznej do nieskrępowanej krytyki działań zarządczych w kulturze. Próba uciszenia medium przez dyrektora teatru to niebezpieczny precedens, który podważa etos artysty jako strażnika wolności. Jeśli zarządzający kulturą przyznają sobie prawo do eliminowania krytycznych głosów, instytucje te przestają być agorami, a stają się prywatnymi folwarkami opłacanymi z publicznych pieniędzy, z artystów stają się cenzorami! 

2. Relacja Obywatel – Urzędnik (Naruszenie Paktu Społecznego)

Dla przeciętnego obywatela sprawa ta jest ostrzeżeniem przed "pełzającą samowolą" urzędniczą. Robert Czechowski, występując z pozycji siły wobec operatora technicznego oraz mnie, jako szarego obywatela, zignorował fakt, że w państwie prawa jedyną instancją uprawnioną do podejmowania tego typu decyzji jest niezawisły sąd. Przyzwolenie na omijanie drogi sądowej w celu ochrony wizerunku dyrektora otwiera furtkę do sankcjonowania bezprawia na każdym innym szczeblu administracji publicznej.

3. Bezpieczeństwo Obiegu Informacji (Precedens Cyfrowy)

W dobie cyfryzacji, próba „wyłączenia” witryny internetowej przez funkcjonariusza publicznego jest aktem cyfrowej agresji, która uderza w prawo każdego obywatela do dostępu do informacji. Mechanizm, który usiłował wdrożyć Dyrektor Czechowski – tj. przymuszenie komercyjnego dostawcy hostingu do cenzurowania treści bez wyroku sądu – jest bezpośrednim zagrożeniem dla pluralizmu mediów w Polsce.

Rodzi się zatem nieprzyjemna konkluzja, że ewentualna bezkarność w tej sprawie będzie sygnałem dla całej klasy urzędniczej, że Konstytucja RP kończy się tam, gdzie zaczyna się dyskomfort wizerunkowy decydenta. Obrona witryny www.kempinsky.pl jest zatem obroną fundamentalnej zasady, że nikt w Polsce – niezależnie od piastowanego stanowiska w hierarchii kultury – nie stoi ponad prawem i nie posiada kluczy do prawdy obiektywnej.

Źródło:

Materiał nadesłany

Wątki tematyczne

Sprawdź także