Inne aktualności
- Norwegia. Rap i black metal zamiast noblistów w kanonie szkolnym 14.03.2026 14:20
- Rzym. Warszawska Opera Kameralna wykonała „Requiem” Mozarta w papieskiej bazylice Santa Maria Maggiore 14.03.2026 12:51
- Elbląg. Bezpłatne bilety do teatru dla seniorów 14.03.2026 10:57
- Warszawa. Nie żyje aktorka Elżbieta Gaertner 14.03.2026 10:09
- Kraków. Łukasz Twarkowski wraca do Łaźni Nowej z „The Employees” 14.03.2026 09:58
- Kto montuje pamięć? 14.03.2026 09:45
- Warszawa. Krzysztof Dracz o „Co po Grace?”: to nie jest sztuka o śmierci; wręcz przeciwnie, o życiu 14.03.2026 09:15
- Sosnowiec. Historia zakładu „Wanda” tematem dzisiejszego spotkania w Teatrze Zagłębia 14.03.2026 09:05
- Poznań. Teatr Animacji rozpoczyna serial naukowy „Weź to zrozum” 14.03.2026 08:40
- Wrocław. Ogłoszono program 61. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego 14.03.2026 08:28
- Warszawa. Premiera „Balu w operze” w Warszawskiej Operze Kameralnej 13.03.2026 18:32
-
Kraj. „Wszystko na sprzedaż” z Danielem Olbrychskim już 16 marca w Teatrze TV
13.03.2026 16:12
- Płock. Teatr Dramatyczny uczci pamięć swego patrona, Jerzego Szaniawskiego, w 56. rocznicę jego śmierci 13.03.2026 15:56
-
Szczecin. Wybrano projekt nowego Teatru Współczesnego
13.03.2026 15:55
Aktorka opublikowała na Facebooku poruszające wspomnienie, w którym dzieli się doświadczeniem przemocy, jakiej doznała ze strony wykładowczyni. Pisze Natalia Waloch w Wysokich Obcasach.
Aktorka Joanna Koroniewska dołączyła do osób teatru i filmu opowiadających o przemocy, jaka spotkała ich w szkołach artystycznych, w teatrach i na planach filmowych. Na Facebooku podzieliła się doświadczeniem sprzed lat. Jej wspomnienie – podobnie jak dramatyczna relacja Weroniki Rosati – dotyczy tej samej profesorki, wieloletniej aktorki Teatru im. Jaracza w Łodzi oraz wykładowczyni łódzkiej Filmówki.
Koroniewska pisze, że była “pupilką” profesorki i że na dźwięk jej nazwiska wciąż robi się jej niedobrze.
Wspomina, jak wymyślała jej obraźliwe przezwiska, nazywała głupią i używała innych obraźliwych słów wobec do niej. Na egzaminach przerywała i po kilka razy kazała deklamować od początku. Nie to jednak spowodowało prawdziwą traumę u Joanny Koroniewskiej.