Inne aktualności
- Gdynia. 16 filmów w Konkursie Głównym 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych 17.07.2026 08:06
- Śląskie. Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny odbędzie się w siedzibie Zespołu Śląsk 16.07.2026 17:05
- Warszawa. Konkurs studialno-realizacyjny w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej 16.07.2026 14:46
-
Zakopane. Rozpoczęcie sezonu w Teatrze Witkacego – 21 lipca
16.07.2026 14:33
- Tarnów. Grudniowe spektakle w Teatrze Solskiego już dostępne 16.07.2026 14:31
-
Poznań. Teatr na „Estradzie w Centrum”
16.07.2026 13:57
- Bytom. Rozbark zaprasza na audycję w ramach Programu Przestrzenie Sztuki – Taniec 16.07.2026 13:41
- Gdańsk. Aplikacja mobilna 30. Festiwalu Szekspirowskiego 16.07.2026 13:36
- Malbork. Nocna bitwa pod murami zamku. Kultowe widowisko w nowej odsłonie 16.07.2026 12:09
-
Warszawa. Pracuj z nami! Instytut Teatralny szuka księgowej/księgowego
16.07.2026 12:06
- Kraków. STeN zaprasza na monodram „Manifest” w wykonaniu Ziuty Zającówny 16.07.2026 11:40
- Szczecin. Jutro finał „Lata w teatrze” w Domu Kultury „Krzemień” 16.07.2026 11:21
- Wrocław. Wręczono stypendia prezydenta miasta dla artystów 16.07.2026 09:58
- Rzeszów. W przyszły weekend odbędzie się 9. Festiwal Teatralny „Buda Jarmarczna” 16.07.2026 09:25
Aktorka opublikowała na Facebooku poruszające wspomnienie, w którym dzieli się doświadczeniem przemocy, jakiej doznała ze strony wykładowczyni. Pisze Natalia Waloch w Wysokich Obcasach.
Aktorka Joanna Koroniewska dołączyła do osób teatru i filmu opowiadających o przemocy, jaka spotkała ich w szkołach artystycznych, w teatrach i na planach filmowych. Na Facebooku podzieliła się doświadczeniem sprzed lat. Jej wspomnienie – podobnie jak dramatyczna relacja Weroniki Rosati – dotyczy tej samej profesorki, wieloletniej aktorki Teatru im. Jaracza w Łodzi oraz wykładowczyni łódzkiej Filmówki.
Koroniewska pisze, że była “pupilką” profesorki i że na dźwięk jej nazwiska wciąż robi się jej niedobrze.
Wspomina, jak wymyślała jej obraźliwe przezwiska, nazywała głupią i używała innych obraźliwych słów wobec do niej. Na egzaminach przerywała i po kilka razy kazała deklamować od początku. Nie to jednak spowodowało prawdziwą traumę u Joanny Koroniewskiej.