EN
20.10.2021, 16:51 Wersja do druku

Warszawa. Fidelio pierwszą premierą Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w sezonie 2021/22

mat. Archiwum Artystycznego Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

Premiera „Fidelia” w reżyserii Johna Fulljamesa, dyrektora artystycznego Duńskiego Teatru Królewskiego, odbędzie się 24 października. Ponadto, w rozpoczynającym się sezonie Teatr Wielki - Opera Narodowa zaprezentuje dwa inne nowe tytuły: „Exodus/Bieguni-Harnasie” oraz „La Boheme”.

„Fidelio” to jedyna opera skomponowana przez Ludwiga van Beethovena. Ostateczna wersja libretta została napisana przez Georga Friedricha Treitschke. Dzieło opowiada historię małżeństwa, Leonory i Florestana, który w więzieniu oczekuje kary śmierci. Jednak jego ukochana postanawia użyć fortelu – przebrana za strażnika imieniem Fidelio pomaga osadzonemu uciec z lochu. Miłość przynosi wybawienie, a tyran Pizarro zostaje strącony.

Partię Leonory odegra duńska sopranistka Ann Petersen, specjalizująca się przede wszystkim w repertuarze Ryszarda Wagnera i Ryszarda Straussa. Śpiewaczka regularnie występuje na najważniejszych scenach operowych świata, takich jak: Wiener Staatsoper, Staatsoper Berlin, Royal Opera House Covent Garden, Teatro alla Scala di Milano, Opera National de Paris i Teatr Bolszoj.

W roli jej męża, Florestana, wystąpi Torsten Kerl. Jak podkreślają organizatorzy, „jest on jednym z niewielu tenorów, którzy regularnie interpretują wszystkie duże partie wagnerowskie.”

Za scenografię odpowiada Steffen Aarfing. Ten nagradzany artysta (m.in. wielokrotny zdobywca duńskiej nagrody Reumert za osiągnięcia teatralne) w pracy nad Fideliem odpowiada zarówno za scenografię jak i kostiumy.

Orkiestrą pokieruje niemiecki dyrygent Lothar Koenigs, w latach 2009-16 dyrektor muzyczny Walijskiej Opery Narodowej. W tym okresie odpowiadał za takie operowe sukcesy sceniczne jak Śpiewacy Norymberscy, Tristan i Izolda (podczas Międzynarodowego Festiwalu w Edynburgu), czy w końcu Mojżesz i Aaron prezentowany m.in w Royal Opera House Covent Garden.

Organizatorzy zwracają uwagę, że przy odbiorze „Fidelia” trzeba wziąć pod uwagę demokratyczne postawy kompozytora, który nie znosił jedynowładztwa i cenzury, silnie wierzył w upadek monarszych tyranii.

Jak wspominał reżyser spektaklu, John Fulljames, w rozmowie z Jackiem Marczyńskim: „Opera jest jak lustro, w którym odbija się zarówno przeszłość, jak i dzisiejszy świat. Może on, co prawda wyglądać zupełnie inaczej niż na przykład w czasach Beethovena, ale nie tak bardzo zmieniła się jednak ludzka psychika. Za każdym razem, gdy przenosimy na scenę operę klasyczną, musimy siebie samych zapytać, w jaki sposób najlepiej pokaże ona współczesny świat publiczności. Czasami warto ją uwspółcześnić, odwołując się na scenie do dzisiejszej rzeczywistości, czasem lepiej wykreować obraz bardziej uniwersalny. Mamy tylko jeden podstawowy obowiązek: musimy zawsze znaleźć właściwy sposób rozmowy z widzami tu i teraz”.

W rozmowie z PAP reżyser dodał, że chociaż żyjemy w świecie pełnym cynizmu i obecnie powszechnie odartym z nadziei na lepsze jutro, to „Fidelio” pozwala mu pozostawać optymistycznym:

„Rzeczą, którą najbardziej kocham w tej operze, jest to, że nie pozwala nam stracić nadziei, każe nam walczyć, bo zmiana jest możliwa. I chociaż początkowo jest to jedynie drobna zmiana - opowiada historię jednej kobiety, ratującej swojego męża i uwalniającej niesłusznie skazanych. Jednak pod koniec sztuki można poczuć obietnicę, która rozprzestrzenia się na tłum, na miasto… Wierzę, że ostatecznie ta obietnica pozwoli na oswobodzenie kolejnych więzień i w efekcie przyniesie zmianę w szerszej perspektywie”.

Podobne zdanie ma Krzysztof Szumański, baryton grający Don Pizarra czyli główny „czarny charakter”: „reżyser skupił się na motywie miłości, i w jaki sposób miłość może nas doprowadzić do wolności.”

Pytany o swoją rolę i przygotowania do niej, odpowiada: „(Don Pizzarro – red.) to rodzaj dyktatora, który nie cofnie się przed niczym. U Beethovena jest to jednowymiarowa postać, jest to po prostu bardzo zły człowiek, którym rządzi potrzeba mordu”.

Podkreślił, że w zrozumieniu dowolnej roli operowej, oprócz dobrego poznania kontekstu historycznego, bardzo pomaga mu doświadczenie teatralne, które zdobył na samym początku kariery:

„Mam doświadczenie jako aktor i wiem generalnie jaki jest sposób studiowania roli. Swego czasu w ognisku teatralnym u państwa Machulskich nauczyłem się szacunku do sceny, szacunku do dzieła, do materii teatralnej - pracy nad rolą oraz skupienia w niej. Opera niewiele różni się - jeżeli chodzi o scenę, o aktorstwo - od teatru dramatycznego”.

Premierowe pokazy opery odbędą się w dniach 24, 27, 29 i 31 października. Całości będzie towarzyszył Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie.

Źródło:

PAP

Autor:

Ewa Nehring