W artykule Małgorzaty Piwowar z 21 maja 2026 roku podano nieprawdziwe dane dotyczące oglądalności spektaklu „Moralność pani Dulskiej” z 2013 roku, które następnie wykorzystano jako argument przy ocenie współczesnych premier Teatru Telewizji – pisze dyr. Teatru Telewizji Michał Kotański.
Autorka zestawia ze sobą moment najwyższej oglądalności (tzw. peak) spektaklu z 2013 roku ze średnią oglądalnością spektaklu z 2026 roku. Wskazuje oglądalność sztuki sprzed 13 lat na poziomie ok. 2,5 mln widzów, podczas gdy jej rzeczywista widownia wyniosła 1 542 288 widzów. Milion widzów to ogromna w realiach telewizyjnych liczba, a zastosowane porównanie to metodologiczny błąd.
Zestawianie wyników oglądalności spektaklu emitowanego w 2013 roku z premierami z roku 2026 bez uwzględnienia fundamentalnych zmian na rynku medialnym i używanie danych metodologicznie nieporównywalnych jest manipulacją. Między 2013 a 2026 rokiem dokonała się rewolucja w sposobie konsumpcji treści audiowizualnych. To dwie różne rzeczywistości, których nie sposób ze sobą porównywać bez naświetlenia społecznego kontekstu i precyzyjnego korzystania z danych. W 2013 roku nie funkcjonował jeszcze w Polsce obecny model konsumpcji treści oparty o platformy streamingowe, postpandemiczna zmiana nawyków odbiorców była przed nami, a konkurencja o uwagę widza była zdecydowanie mniejsza. Porównanie nieuwzględniające tych czynników nie pozwala na miarodajne porównanie wyników oglądalności.
Jednocześnie dane Teatru Telewizji z ostatnich dwóch lat wskazują na zjawisko odwrotne od sugerowanego w publikacji: pomimo ogólnego spadku oglądalności telewizji linearnej widownia spektakli Teatru Telewizji w TVP1 wzrosła w 2025 roku o 21% względem 2024 roku i utrzymuje się na wyższym poziomie również w 2026 roku. Natomiast łączny zasięg dotarcia do widzów oferty teatralnej w TVP1 w 2025 roku wynosił ponad 10 mln odbiorców – to aż 31% całej populacji.
Szanujemy prawo dziennikarzy do krytycznej oceny kierunku artystycznego Teatru Telewizji i poszczególnych realizacji. Krytyka jest naturalnym elementem debaty o kulturze. Oczekujemy jednak, że będzie ona oparta na rzetelnych danych, zweryfikowanych informacjach, z uwzględnieniem kontekstu.
Z przykrością odnotowujemy, że nie jest to pierwszy przypadek publikacji „Rzeczpospolitej” na temat Teatru Telewizji, w której autorka Małgorzata Piwowar używa informacji w sposób nieścisły, manipuluje danymi i tym samym wprowadza czytelników w błąd. Mamy nadzieję, że lider rankingu najbardziej opiniotwórczych mediów w Polsce 2025 roku zrozumie prośbę o trzymanie się faktów. W dzisiejszym spolaryzowanym świecie mają one znaczenie.
Michał Kotański