19.04.2012 Wersja do druku

Warszawa. Ciotowe podziemie PRL-u w stolicy

W czwartek jedyna okazja, by w Teatrze Dramatycznym w Warszawie zobaczyć "Lubiewo" - spektakl z krakowskiego Teatru Nowego oparty na prozie Michała Witkowskiego.

Piotr Sieklucki marzył o wystawieniu "Lubiewa" od kiedy tylko przeczytał pierwsze fragmenty książki drukowane w kwartalniku literackim Ha!art. - Witkowski sam ułatwił adaptację - ta powieść po prostu jest napisana językiem teatru. Na realizację spektaklu reżyser musiał czekać jednak aż do listopada 2011. Najpierw przeszkodą były prawa autorskie do "Lubiewa", a potem znalezienie aktorów, którzy chcieliby wcielić się w główne role Patrycji i Lukrecji, dwóch - mówiąc językiem "Lubiewa" - "przegiętych ciot", homoseksualistów starej daty, którzy siedzą w swoim mieszkanku w gomułkowskim bloku i wspominają dawne seksualne podboje. - Odmówiło sześciu krakowskich aktorów. Nie chodziło im o temat, tylko o język: wulgarny, zbyt obsceniczny jak na krakowski smak aktorski. Otwierające spektakl słowa to: "Pierwszy chuj jakiego miałam w ustach to był za dworcem ruski żołnierz". Dzisiaj zagrać homoseksualistę nie jest żadnym wyzwaniem obyczajowym,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ciotowe podziemie PRL-u w stolicy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Mateusz Pacewicz

Data:

19.04.2012

Realizacje repertuarowe