Logo
Aktualności

Warszawa. „Bił sobie Andrzej” – premiera dyplomu młodych aktorów w Teatrze Collegium Nobilium

18.09.2026, 09:29 Wersja do druku

Spektakl opowiada dosyć luźno historię polskiego boksera Andrzeja Gołoty – mówi PAP jedna ze współreżyserek przedstawienia, Julia Nowak. Premiera „Bił sobie Andrzej” na podstawie tekstu Mariusza Gołosza w Teatrze Collegium Nobilium w Warszawie – w piątek.

fot. mat. teatru

Spektakl jest dyplomem studentów Wydziału Aktorskiego – powiedziała współreżyserka przedstawienia Klaudia Gębska.

– Realizując spektakl, opierałyśmy się na tekście Mariusza Gołosza o tym samym tytule. Opowiada on dosyć luźno historię polskiego boksera Andrzeja Gołoty – wyjaśniła druga ze współreżyserek spektaklu, Julia Nowak. – My raczej używamy tej figury, żeby przejrzeć się w niej i opowiedzieć historię sukcesu, porażki, tego, co to znaczy być rodzajem lustra projekcji oczekiwań swoich bliskich, ale też bywa, że całego narodu, jak w przypadku wielkiego boksera – zaznaczyła.

Klaudia Gębska przyznała, że w latach 90. XX wieku Andrzej Gołota był swoistą ikoną. – My myślimy, że dalej może nią być. Jak zaczęłyśmy odkrywać jego postać, to okazało się, że on dalej gdzieś w sercach wielu ludzi, głównie starszych od nas, jest ważnym symbolem podążania za marzeniem, tej odwagi, żeby wyruszyć do innego kraju, tego podejmowania ryzyka – tłumaczyła Klaudia Gębska.

– Wydaje mi się, że to jest postać, której nie oddano wystarczająco przestrzeni w dyskusji artystycznej. Dotyczy to zresztą wielu sportowców, bo sport leży bardzo niedaleko od takiej determinacji bycia w pracy artystycznej. Łączy się też z tematem aktorów, którzy wchodzą w ten zawód, który jest bardzo trudny i w którym też istnieje konkurencyjny rynek, który jest trudny – mówiła. – Chcieliśmy stworzyć coś, co mogłoby ich gdzieś tam od środka, od serduszka przygotować na tę codzienną walkę z rzeczywistością, a jednocześnie dać poczucie, że zawsze mogą liczyć na wsparcie, na zrozumienie, wyrozumiałość i że porażka jest budująca – dodała Klaudia Gębska.

Julia Nowak zwróciła uwagę, że przedstawienie opowie także o relacjach Andrzeja Gołoty z ważnymi dla niego ludźmi. – My korzystamy w spektaklu z trzech figur z otoczenia Andrzeja: jego żony Marioli, która jest postacią autentyczną, z postaci trenerki, która u nas jest takim trochę zbitkiem, maszapem w ogóle tych postaci trenerów w życiu Andrzeja Gołoty i z postaci Najszybszego człowieka w bloku, który jest przyjacielem z dzieciństwa, powidokiem tego życia w Polsce; kimś takim zwyczajnym, kto się przegląda w tej wielkiej postaci Andrzeja Gołoty – wyjaśniła współreżyserka.

– Warto chyba jednak podkreślić, że wszystkie te postacie są naszą raczej luźną interpretacją historii. Dlatego my raczej wybieramy te figury, żeby pozwolić sobie opowiedzieć o tych napięciach, które budują się właśnie na tych liniach: wielka osoba i jej bliscy, wielka osoba i jej fani, wielka osoba i jej trener, który jest pewnego rodzaju takim opiekunem, ale też tą osobą dyscyplinującą – tłumaczyła Julia Nowak.

Zaznaczyła, że te relacje bywają trudne, kiedy w grę wchodzi ta duża presja sukcesu. – Od tego się właśnie odbijamy w naszym spektaklu – wyjaśniła współreżyserka.

Klaudia Gębska przyznała, że przedstawienie będzie bardzo dynamiczne i że będzie w nim sporo choreografii. – Chcemy pokazać, w jak świetnej kondycji są sami aktorzy, którzy wchodzą w zawód – powiedziała współreżyserka.

Scenografia przedstawia ring i kanapę usytuowaną koło tego ringu. Na ekranach pojawiają się projekcje na ring z góry. – Chciałyśmy odtworzyć ring na scenie – powiedziała Klaudia Gębska. – Ale jednocześnie nawiązać do sytuacji bycia w domu i oglądania boksu. Chciałyśmy wyjść od figury, osoby, która w środku nocy wstaje, żeby obejrzeć, jak ten wielki Polak gdzieś w Ameryce o trzeciej, czwartej nad ranem staje na ringu i reprezentuje cały nasz naród – wyjaśniła Julia Nowak.

Spektakl powstał na podstawie tekstu Mariusza Gołosza „Bił sobie Andrzej”. Reżyseria – Klaudia Gębska i Julia Nowak. Twórcy i twórczynie: Julia Furdyna, Klaudia Gębska, Mariusz Gołosz, Julia Nowak, Dawid Tas i Maks Zieliński.

Występują: Matylda Gaweł (Trenerka, Komentator 3, Conan), Michalina Łajtar (Żona, Komentator 2, Policjantka), Maciej Rębacz (Najszybszy człowiek w bloku, Komentator 1) i Franek Świrski (Andrzej Gołota, Komentator 4, Tłumacz). Realizatorzy uprzedzają, że w spektaklu pojawiają się: wulgaryzmy, przemoc fizyczna, głośna muzyka, migające światło i dym.

Premiera odbędzie się 18 września o godz. 19. Ponieważ Scena Główna Teatru Collegium Nobilium została zamknięta w związku z przebudową i renowacją budynku, spektakle będą prezentowane w innych salach Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Premiera i kolejne przedstawienia „Bił sobie Andrzej” - 19–20 i 22–23 września – odbędą się w sali 205 C.

Rozmawiał Grzegorz Janikowski

Źródło:

PAP

Sprawdź także