19.10.2017 Wersja do druku

W Szkole Baletowej uczą nie tylko tańca klasycznego

- Szkoła jest trudna, wymaga bardzo dużego wysiłku fizycznego i intelektualnego, ale zawód tancerza - przepiękny - mówi Sławomir Gidel, nowy dyrektor Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Janiny Jarzynówny-Sobczak w Gdańsku.

Łukasz Rudziński: Z jakimi pomysłami obejmuje pan dyrekcję Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Gdańsku? Sławomir Gidel: Będziemy pracować nad zmianą stereotypowego myślenia o szkole baletowej, zgodnie z którym kształcimy tylko tancerzy klasycznych. Oczywiście taniec klasyczny jest techniką dominującą i bazą dla pozostałych technik, jednak w dużej mierze chcemy kształcić tancerzy wszechstronnych. Sukcesywnie zwiększamy liczbę godzin tańca współczesnego. Są prowadzone zajęcia hip-hopu, akrobatyki, tańca ludowego, charakterystycznego, historycznego, rytmiki. Zwiększyliśmy liczbę godzin przeznaczonych na techniki wspomagające: ćwiczenia rozciągająco-wzmacniające przy wykorzystaniu techniki pilates i barre au sol. Określenie "baletowa" kojarzy się jednoznacznie, podobnie jak człon "szkoła ogólnokształcąca". My jesteśmy placówką kształcenia ogólnego i specjalistycznego. Warto zostać tancerzem po szkole baletowej? - Nie mam co do

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W Szkole Baletowej uczą nie tylko tańca klasycznego

Źródło:

Materiał nadesłany

www.trojmiasto.pl

Autor:

Łukasz Rudziński

Data:

19.10.2017

Tematy w toku