13.06.2018 Wersja do druku

W oczekiwaniu na decyzję ministra kultury

W Narodowym Starym Teatrze w Krakowie od wczoraj gra nowa aktorka: nadzieja - pisze Łukasz Gazur w Dzienniku Polskim.

Rada Artystyczna porozumiała się z dyrektorem, Markiem Mikosem. Po bardzo nieudanym mijającym sezonie na tę scenę wrócić mogą twórcy współczesnego teatru tego formatu, co Paweł Miśkiewicz, Michał Borczuch, Monika Strzępka. Wystarczy, że ministerstwo zgodzi się na odwołanie Jana Polewki z funkcji dyrektora artystycznego. To, że ten znany niegdyś scenograf to w dziedzinie teatru czas przeszły dokonany w realiach współczesnych zjawisk artystycznych, po tym sezonie nie ma wątpliwości. Zresztą, w konkursie na dyrektora "Starego" komisja też nie miała złudzeń. Startował i przegrał. Ale później od Mikosa taką propozycję dostał mimo to. To, że mamy do czynienia z rozstrojem artystycznym najważniejszej krakowskiej sceny, też chyba nikt nie ma wątpliwości. Spektakl "Masara" z frekwencją na poziomie 60 proc. nawet nie mógł się równać z nadkompletami widzów na "Weselu" (w reżyserii byłego dyrektora, Jana Klaty) lub "Triumfie woli" (w re

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Edytorial. W oczekiwaniu na decyzję ministra kultury

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Łukasz Gazur

Data:

13.06.2018

Tematy w toku