EN
26.01.2022, 12:44 Wersja do druku

Uciekinierki

"Uciekinierki" Pierre'a Palmade i Christophe'a Duthurona w reż. Wojciecha Adamczyka w Teatrze Ateneum w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na swojej stronie.

fot. Bartek Warzecha

W środku nocy, gdzieś na odludziu, dwie kobiety próbują złapać stopa. Obie – zgodnie z tytułem – uciekają, starsza – z domu opieki a młodsza – z domu rodzinnego. Dokąd ten gigant je zaprowadzi?

Cóż, spędziłem całkiem beztroski czas w Ateneum, jednak tekst pozostawił we mnie pewien niedosyt. Psychologicznie było to bowiem dość miałkie, przeszło mi nawet przez myśl, że autorzy trochę ze swoich bohaterek kpią, czy -  nie do końca poważnie je traktują; a jak na komedię – nie było to aż tak śmieszne. Postać niegdyś rozerotyzowanej starszej pani, której zdarza się przekląć jak szewc – jest po prostu pogodna, zwłaszcza w zetknięciu – co można łatwo przewidzieć – z żyjącą niczym mniszka i bardzo ułożoną młodszą przyjaciółką. Na miejscu autorów bardziej pobaraszkowałbym z tekstem, i bieg zdarzeń i finał – były mocno przewidywalne.

Scenografię mamy dość ascetyczną, nie umiem odpowiedzieć na pytanie – czy to zabieg celowy, prawdopodobnie tak – bo sensem tego przedstawienia nie są przecież dekoracje a - aktorstwo, obie aktorki  Magdalena Zawadzka i Sylwia Zmitrowicz  wyraźnie lubią swoje bohaterki; wszystko to razem wzięte umieszcza Uciekinierki wśród propozycji na tzw. miły wieczór w teatrze.

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła