27.04.2015 Wersja do druku

Tymczasem w Toruniu. Dlaczego to takie ważne?

Poniedziałek będzie ważnym dniem w sporze o teatr, o miasto, o wartości. Warto uporządkować fakty i przemyślenia - pisze Piotr Wyszomirski w Gazecie Świętojańskiej.

We wtorek, 21 kwietnia 2015 r., komisja konkursowa powołana przez marszałka województwa kujawsko-pomorskiego wyłoniła kandydata na stanowisko dyrektora Teatru im. Wilama Horzycy. 9-osobowa komisja, w której skład wchodziły osoby, których kompetencji nikt nie podważał i nie podważa do dzisiaj, stosunkiem głosów 8:1 rekomendowała marszałkowi kandydaturę Romualda Wiczy-Pokojskiego, który wraz z gdańską teatrolożką dr Joanną Puzyną-Chojką złożył najlepszą propozycję programową. Następnego dnia marszałek unieważnił konkurs. Najpierw motywował swoją decyzję nieprzystawalnością oferty Wiczy - Chojki do wyobrażeń o misji teatru (nigdzie nie zostały one wyartykułowane), potem zmienił front, dyskredytując Wiczę jako kandydata bez doświadczenia. Decyzja marszałka spotkała się z bezprecedensowym sprzeciwem. Szybko pojawiły się artykuły opublikowane na stronie ogólnopolskiego, najbardziej opiniotwórczego w polskim teatrze wortalu e-teatr, z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tymczasem w Toruniu. Dlaczego to takie ważne?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Świętojańska online

Autor:

Piotr Wyszomirski

Data:

27.04.2015

Wątki tematyczne