30.11.2016 Wersja do druku

Toruń. Poczekają na wyrok NSA ws. konkursu na dyrektora

Godzinę trwało spotkanie pracowników Teatru Horzycy z marszałkiem Piotrem Całbeckim na temat zaproponowanych przez niego zmian w teatrze.

"Uzyskaliśmy zapewnienie, że wobec braku naszej akceptacji dla zmiany statusu Teatru i osoby kandydata na dyrektora, Pan Marszałek wycofa się z przedstawionych propozycji" - taki komunikat opublikował zespół "Horzycy" po spotkaniu. Nowe otwarcie? Przypomnijmy, że w zeszłym roku, po przejściu dyrektor Jadwigi Oleradzkiej na emeryturę, samorząd województwa - prowadzący Teatr Horzycy - ogłosił konkurs na jej następcę. Komisja konkursowa wskazała na Romualda Wiczę-Pokojskiego, jednak marszałek konkurs unieważnił. Wywołało to sprzeciw pracowników teatru. Sprawa unieważnienia konkursu trafiła do Wojewódzkiego, a następnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie czeka na rozpatrzenie. Tymczasem kilka tygodni temu marszałek Piotr Całbecki zaproponował "nowe otwarcie": zaprosił miasto Toruń do współprowadzenia teatru, co pozwoliłoby zmienić jego statut i powołać dyrektora bez czekania na wyrok NSA. Przedstawił też swojego kandydata na szefa tea

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Najpierw sąd, potem dyrektor

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości nr 279

Autor:

Mirosława Kruczkiewicz

Data:

30.11.2016

Wątki tematyczne