EN
23.11.2015 Wersja do druku

To jest rytuał dnia dzisiejszego

Tego się słucha tak, jakby uczestniczyło się w szalonym koncercie na głos i gitarę elektryczną. Pod napięciem odbudowuje się fizyczna wręcz potrzeba ruchu. Trans sprawia, że mogą odpaść ściany, a my dalej będziemy słuchać Kantora - o kompozycji radiowej Tomasza Mana "Każde patrzenie jest głupie. Pan Tadeusz Kantor" pisze Janusz Łastowiecki.

W recepcji radiowego eksperymentu ukuło się przeświadczenie o obcości, z którą zmagać się muszą słuchacze. Wyrobieni w tzw. słuchowiskowej klasyce tracą grunt już na etapie pierwszych sekund. Problemy namnaża muzyczna nielinearność i druzgocąca odbiór anty-fabularność przedstawianych przestrzeni. Muszę przyznać, że najnowsza kompozycja Tomasza Mana "Każde patrzenie jest głupie. Pan Tadeusz Kantor" łamie jedno z podstawowych prawideł i stereotypów, jakie narosły wokół dźwiękowych form pogranicza. Tego się słucha tak, jakby uczestniczyło się w szalonym koncercie na głos i gitarę elektryczną. Pod napięciem odbudowuje się fizyczna wręcz potrzeba ruchu. Trans sprawia, że mogą odpaść ściany, a my dalej będziemy słuchać Kantora. Nie bez powodu. Przecież "każde patrzenie jest głupie". Eksperyment Mana stwarza pewien paradoks. Ekstremalna i podprogowa poetyka tego dźwiękowiska przypomina nam bowiem o jednej z najprostszych prawideł sztuki

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Janusz Łastowiecki

Data:

23.11.2015