EN
17.01.2008 Wersja do druku

Tlen z miasta Aniołów

- Przez cały 2008 rok reprezentujemy Warszawę w kilkunastu miejscach na świecie. Nie można chyba sobie wyobrazić lepszej obecności Warszawy za granicą. Jesteśmy tam, gdzie warto być, aby pokazywać światu, co Warszawa ma dziś do powiedzenia - mówi reżyser KRZYSZTOF WARLIKOWSKI.

Coraz częściej pracuje w teatrach na świecie, ale swoją scenę chce mieć właśnie tu, w Warszawie. O swoim mieście opowiada nominowany do Wdech - Nagród Kulturalnych "Gazety Co Jest Grane" - reżyser Krzysztof Warlikowski. Dorota Wyżyńska: Zostałeś nominowany do nagród "Gazety Co jest Grane" Wdechy - w kategorii Człowiek Roku 2007, a twoje przedstawienie - "Anioły w Ameryce" - w kategorii Wydarzenie Roku 2007. Wdechy to nagrody warszawskie, zawsze to podkreślamy. A dla ciebie Warszawa to... Krzysztof Warlikowski: ...jedyne miejsce w Polsce, gdzie można oddychać, gdzie czuje się Berlin i Moskwę. Mieszkasz tu już od kilkunastu lat, zrobiłeś w Warszawie dziewięć spektakli. Czujesz się związany z Warszawą? - Tak jakbym w niej zbudował życie, rodzinę. To miejsce daje szansę ROKU ZEROWEGO, gdzie wszystko jest możliwe. Ale też cały czas jesteś w podróży, pracujesz w teatrach na świecie. Jak z tamtej perspektywy wygląda Warszawa?

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tlen z miasta Aniołów

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 14

Autor:

Dorota Wyżyńska

Data:

17.01.2008