EN
11.04.2015 Wersja do druku

Tendencyjna karykatura

XXXV Warszawskie Spotkania Teatralne podsumowuje Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.

Marylin Monroe, niania Murzynka z "Przeminęło z wiatrem" jako Rollisonowa, Ku-Klux-Klan, Martin Luther King, półnagi Konrad, czyli rockowy piosenkarz Jim Morrison (zmarł z przedawkowania heroiny) ucharakteryzowany na Jezusa (Mariusz Zaniewski), a z głośnika słychać "Wielką Improwizację" mówioną przez Gustawa Holoubka. Tak wygląda przedstawienie "Dziadów" [na zdjęciu] Adama Mickiewicza w reżyserii Radosława Rychcika (Teatr Nowy, Poznań). Dodajmy, że ten Rychcikowy bełkot otrzymał nagrodę. Za co? Jak widać, za wyrwanie arcydzieła Mickiewicza z "polskich narodowych pęt" i umieszczenie w USA z m.in. murzyńskimi problemami. A oto inne "frykasy". Też "Dziady", ale w całości (reż. Michał Zadara, Teatr Polski, Wrocław). Las, jakiś samochód na scenie, horror z duchami, wytatuowany Gustaw z irokezem na głowie (Bartosz Porczyk), nuda i bełkot. A oto kolejny wieszcz, Zygmunt Krasiński, i "Nie-Boska Komedia" przepisana na nowo przez Pawła Demirskiego, w reży

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tendencyjna karykatura

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik online

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data:

11.04.2015