"Kabbalah"w reż. Pawła Passiniego na Festiwalu Singera w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Pisze Marek Władyka w portalu tvnwarszawa.pl.
Moda na New Age, wschodnie filozofie, scjentyzm to głośne duchowe snobizmy świata zachodniego. Niestety, moda ta często kończy się płytkim poszukiwaniem sensu życia, wróżbiarstwem, a najczęściej zwyczajnym marketingiem. Podobnie ma się rzecz z kabałą, którą najczęściej kojarzy się z wróżeniem z kart. Piękno kabały, bez jakiegokolwiek napuszenia, przedstawił Paweł Passini, reżyser szkicu teatralnego "Kabbalah", który można było zobaczyć podczas Festiwalu Singera w Teatrze Żydowskim. Żeby posiąść choć trochę bardziej odmienną, wzbogacającą perspektywę, wystarczy jeden wieczór spędzić w teatrze i z otwartą głową oglądać, słuchać, chłonąć. Przekonać się o tym można było na spektaklu "Kabbalah" Pawła Passiniego w Teatrze Żydowskim. To było 80 minut pięknego lekkiego obrazu judaistycznej filozofii mistycznej - kabały. Teatr jak Drzewo Życia Przedstawienie złożone jest ze scen, odpwiadających sefirom z kabalistyczneg